Oświadczenie pełnomocnika Barbary Skrzypek. "Prokurator odmówił dopuszczenia mnie do czynności"
Śmierć Barbary Skrzypek, wielokrotnej współpracowniczki Jarosława Kaczyńskiego, jest tematem numer jeden mijającego weekendu w polskiej polityce. Kilku prominentnych polityków Prawa i Sprawiedliwości opublikowało oświadczenie pełnomocnika kobiety adwokata Krzysztofa Gotkowicza.
- Nagła śmierć Barbary Skrzypek wywołała spore kontrowersje
- Politycy PiS opublikowali oświadczenie jej pełnomocnika
- Kobieta zmarła kilkadziesiąt godzin po przesłuchaniu w prokuraturze
Śmierć Barbary Skrzypek. Adwokat kobiety wydał oświadczenie
Śmierć Barbary Skrzypek, wieloletniej współpracowniczki Jarosława Kaczyńskiego, która zmarła kilkadziesiąt godzin po przesłuchaniu w prokuraturze, wywołała olbrzymie emocje. Pojawiły się sugestie, że mogły przyczynić się do tego właśnie działania prokuratury, na które Ewa Wrzosek odpowiedziała groźbą podjęcia kroków prawnych.
W niedzielę politycy PiS m.in. szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, rzecznik partii Rafał Bochenek, b. premier Mateusz Morawiecki opublikowali na platformie X oświadczenie adwokata Krzysztofa Gotkowicza - pełnomocnika Barbary Skrzypek.
"Prokurator prowadzący przesłuchanie jeszcze na korytarzu odmówił dopuszczenia mnie do czynności. Następnie po wejściu do gabinetu uzasadniłem potrzebę uczestnictwa adwokata jako pełnomocnika. Między innymi wskazałem na zły stan zdrowia świadka oraz obecność dwóch pełnomocników zawiadamiającego, co dodatkowo mogło być odczytywane przez świadka jako element presji. Po mojej wypowiedzi pani Barbara Skrzypek również osobiście przedstawiła swoje problemy zdrowotne" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez Gotkowicza.
Dodał, że "po kolejnej odmowie prokuratora, nie dopuszczony do czynności przesłuchania, ok. godz. 10.30 opuścił gabinet prokuratora". "Następnie oczekiwałem na świadka w pobliżu Prokuratury, aż do końca czynności o godz. 15.00" - zakończył Gotkowicz.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET