`

"Pan ma jakieś dziwne zapędy!". Awantura na konferencji

2 min. czytania
25.07.2023 15:59
Obserwuj nas na Google

Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Wołominie doszło do kuriozalnej sytuacji. Jan Grabiec z Platformy Obywatelskiej chciał poruszyć temat składowisk odpadów w Polsce, przed kamerami pojawił się niespodziewanie wiceminister Jacek Ozdoba, który przez kilka minut próbował przekrzyczeć przedstawiciela opozycji.

Jacek Ozdoba na konferencji PO
fot. Twitter/@tw_wolfgang

We wtorek politycy Platformy Obywatelskiej zorganizowali w Wołominie konferencję prasową dotyczącą składowisk odpadów w Polsce. Wystąpił na niej m.in. Jan Grabiec, ale i niespodziewany gość, konkretnie wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba. 

Jacek Ozdoba chciał przekrzyczeć Jana Grabca

Z perspektywy widza cała sytuacja wyglądała dość kuriozalnie. Przedstawiciel partii rządzącej przez kilka minut próbował przekrzyczeć polityka PO, twierdząc, że za niebezpieczną sytuację odpowiadają decyzje podjęte za czasów rządów Platformy Obywatelskiej. 

- To składowisko za nami jest nielegalne, pan minister zasłania się jakimiś kwitami sprzed ośmiu lat - odpowiedział Jan Grabiec. - Dlaczego od maja, kiedy odkryto te śmieci ani minister, ani starosta nie pofatygowali się, by wyjaśnić sytuację? - dopytywał. 

Ozdoba nie pokusił się o odpowiedź, stojąc obok Jana Grabca niezmiennie twierdził, że za sytuację odpowiedzialny jest członek PO Adam Łossan. - Pan minister zajmuje się PiS-em, a nie bezpieczeństwem mieszkańców. Ja wiem, że za wszystko w Polsce odpowiada Tusk, ale fakty są takie, że niebezpieczne odpady wykryto w maju i od tego czasu nic się nie wydarzyło - ripostował Grabiec. 

Redakcja poleca

Jacek Ozdoba zakłócił konferencję. "Zachowanie niegodne urzędnika"

Polityk Prawa i Sprawiedliwości nie dawał za wygraną, wymachując dokumentami przerywał wypowiedzi posła PO, mówiąc wciąż o Adamie Łossanie. - Powtórzył to pan po raz dziesiąty. Myśli pan, że coś z tego wynika? Proszę posłuchać kilku słów. Naprawdę, być może pan zrozumie, co tutaj się dzieje - mówił Grabiec.

- Pan się zachowuje w sposób niegodny urzędnika państwowego - stwierdził w pewnym momencie Jan Grabiec. - Dlaczego się pan boi, że powiemy kilka zdań, dlaczego nie pozwoli mi pan nawet przed 30 sekund powiedzieć, jakie są fakty? - dopytywał. 

Jan Grabiec popchnięty. "Pan ma jakieś dziwne zapędy"

Po dłuższej chwili takiej wymiany zdań sytuacja przybrała jeszcze bardziej kuriozalny obrót. Na konferencję dotarła sekretarz gminy Wołomin Małgorzata Izdebska. Jan Grabiec przestawił mikrofony, by mogła ona zabrać głos, przesunął się jednocześnie w stronę Ozdoby, który natychmiast zareagował. 

- Panie pośle, proszę mnie nie pchać. Proszę pana, niech pan się na mnie nie kładzie. Ma pan jakieś dziwne zapędy - powiedział Ozdoba. Chwilę później odepchnął polityka PO, wyraźnie starając się dostać przed mikrofony.

Na to zareagował Dawid Kacprzyk, lekarz, który również uczestniczył w konferencji. - Zaraz panią też pan tak popchnie? - zapytał.

Redakcja poleca

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET