Petru zakończył pracę w Biedronce. "Było ciężko, ale nie bardzo"
Ryszard Petru we wtorek od rana pracował w jednej z warszawskich Biedronek. Dzień zaczął od wypieku chleba, rozkładał towar oraz obsługiwał klientów przy kasie. Towarzyszyli mu dziennikarze.
- Ryszard Petru przepracował jeden dzień w jednej z Biedronek w Warszawie
- Obsługującemu klientów posłowi towarzyszyli dziennikarze
- Poseł 2050 stwierdził, że po pracy "jest zmęczony, ale nie wykończony"
Ryszard Petru pracował w Biedronce
Ryszard Petru jest wielkim przeciwnikiem ustanowienia Wigilii Bożego Narodzenia dniem wolnym od pracy. Kiedy w listopadzie i grudniu trwała debata nad zgłoszonym przez Lewicę projektem ustawy w tej sprawie, poseł Polski 2050 zapowiedział, że zamierza spędzić tegoroczną Wigilię w pracy przy sklepowej kasie. Słowa dotrzymał i zatrudnił się na jeden dzień w stołecznej Biedronce.
- Praca jest ważna, z pracy tworzy się dobrobyt - powiedział Petru po zakończonej zmianie. Ocenił, że "praca była ciężka, ale nie bardzo ciężka", i że jest "zmęczony, ale nie wykończony".
Akcja Ryszarda Petru spotkała się raczej z negatywnymi komentarzami. Internauci wytykali parlamentarzyście, że pracę podjął na pokaz, a po miesiącu na etacie zmieniłby swoje nastawienie.
Ostatnia pracująca Wigilia?
W tym roku Wigilia nadal jest dniem roboczym w handlu do godz. 14. Jeśli prezydent Andrzej Duda podpisze nowelizację ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę i święta, oznaczać to będzie, że tegoroczna Wigilia była ostatnią, podczas której można było zrobić ostatnie przedświąteczne zakupy.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET