Pierwsza szkoła w Polsce rezygnuje z prac domowych. "Wewnętrzny eksperyment"
Pierwsza polska szkoła podstawowa rezygnuje z zadań domowych, ale na razie tylko na tydzień. To reakcja na zapowiedzi rządu, który chce ograniczyć prace domowe zadawane uczniom przez nauczycieli.
Zakończyły się konsultacje rządowego projektu likwidującego obowiązkowe prace domowe. Konsultowane rozporządzenie zakłada zakaz zadawania prac domowych w klasach 1-3 i likwidację ocen za prace domowe w klasach 4-8. Nie wiadomo jeszcze, kiedy i w jakim ostatecznie kształcie wejdzie w życie.
Szkoła podstawowa nr 2 im. św. Wojciecha w Krakowie w najbliższym tygodniu zrezygnuje z prac domowych. Dyrekcja postanowiła sprawdzić i z pomocą nauczycieli oraz rodziców ustalić, jak brak zadań wpłynie na zachowanie i nawyki uczniów.
O "wewnętrznym eksperymencie" opowiedziała dyrektorka szkoły Jolanta Gajęcka w rozmowie z reporterem Radia ZET Przemkiem Tarankiem. - Chcemy stworzyć warunki do tego, aby rodzice mogli poobserwować aktywność dzieci.
I dodała, że w tej sprawie jest sporo wątpliwości. - Dajmy na to, że dziecko nie będzie miało tych zadań domowych, prawda? Optymiści mówią, że dzieci będą rozwijać pasję, że będzie kwitło życie rodzinne, że oczywiście wszyscy będą się kochać, w szczęśliwości żyć. Natomiast jesteśmy realistami, obawiamy się, że dzieci pójdą w media społecznościowe, w jakiś wirtualny świat, czyli to, co jest tak naprawdę bardzo poważnym zagrożeniem - powiedziała.
Wszyscy rodzice z tej szkoły dostali maila z informacją o eksperymencie, a dyrekcja poprosiła o przesłanie uwag i obserwacji. Swoje uwagi przekazać też mają nauczyciele.
Brak zadań domowych w krakowskiej szkole. Co o tym myślą dzieci?
Z próbnego tygodnia bez zadań cieszą się uczniowie z krakowskiej podstawówki i zapewniają, że nie będą się nudzić. - Będzie bardzo fajnie. Będzie dużo czasu wolnego po szkole. Ja się cieszę, że nie będzie prac domowych, ponieważ nie lubię robić prac domowych. Pójdę sobie na osiedle, pobawię się z kolegami z klasy. Ja mam psa, to będę z psem się bawiła - mówili w rozmowie z reporterem Radia ZET.
Uczniowie nie ukrywają, że chcieliby, aby zostało już tak na zawsze. - Mam trening i czasami nie mogę iść, bo mam zadanie - przyznał jeden z nich.
Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku
Źródło: Radio ZET
- Jerzy Jarzębski nie żyje. "Jeden z najpiękniejszych ludzi, jakich spotkałam"
- Nowe bilety w Krakowie to ukryta podwyżka? "Robią nas, jak chcą". "Drożej niż w Warszawie"
- 26 milionów dni na "chorobowym". Zatrważające dane. Zwolnienia od tego specjalisty
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET