W Gdyni podjęto pilną decyzję. Chodzi o Grzegorza Borysa. "Bezpieczeństwo jest priorytetem"
Gdyńskie Centrum Sportu odwołało imprezę terenową "Dynia w Gdyni", która miała odbyć się w najbliższą niedzielę na terenie Adventure Parku Kolibki w Gdyni. Decyzja jest spowodowana poszukiwaniami Grzegorza Borysa, podejrzanego o zabójstwo 6-letniego syna.
- 9 zdjęć Zobacz galerię
Grzegorz Borys, podejrzany o zabójstwo 6-letniego syna, jest poszukiwany siódmy dzień. Pilną decyzję zmuszone było podjąć Gdyńskie Centrum Sportu. - Z uwagi na sytuację panującą w mieście jesteśmy zmuszeni odwołać imprezę "Dynia w Gdyni" skierowaną do najmłodszych gdyńskich uczniów, która była zaplanowana na niedzielny wieczór - przekazał PAP z-ca dyrektora Gdyńskiego Centrum Sportu Paweł Brutel.
Obława na Grzegorza Borysa pokrzyżowała plany. "Dynia w Gdyni" odwołana
Impreza miała się odbyć na terenie Adventure Parku Kolibki w Gdyni, który znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie trójmiejskich lasów. - Bezpieczeństwo naszych uczestników było, jest i będzie dla nas zawsze priorytetem - zapewnił Brutel. Gdyńskie Centrum Sportu podało, że wszystkie opłaty wpisowe osób zapisanych zostaną zwrócone.
Gra na orientację "Dynia w Gdyni" polega na odnalezieniu punktów kontrolnych za pomocą mapy i kompasu. Organizatorzy przed podjęciem decyzji o odwołaniu imprezy informowali, że przygotowali dla uczestników projektu dwie trasy o różnym stopniu trudności. Dla początkujących czekała "Dzika trasa" o długości ok. 1,5 km, pozostali mogli wystartować na 3-kilometrowej trasie "Strach się bać".
Służby apelują do mieszkańców. Wydano alert RCB
W czwartek komunikat w sprawie bezpieczeństwa w lasach wokół Gdyni wydało Nadleśnictwo Gdańsk. "Spacerowanie po terenach leśnych, zwłaszcza z towarzystwem psów, może zakłócać działania policyjne, zacierając ślady i utrudniając pracę psów policyjnych. Dlatego apelujemy o tymczasowe wstrzymanie wizyt w lasach objętych działaniami służb policyjnych w trosce o nasze wspólne bezpieczeństwo" - napisali leśnicy w mediach społecznościowych.
Przekazali również, że są zobowiązani do wspierania działań służb policyjnych. "Policja, przy wsparciu Żandarmerii Wojskowej, Straży Leśnej oraz strażaków, kontynuuje szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą, angażując wszelkie dostępne siły i środki w celu zlokalizowania poszukiwanego mężczyzny" - podali. Zaapelowali o solidarność w dążeniu do wspólnego celu - "zapewnienia bezpieczeństwa naszej społeczności i skutecznego rozwiązania obecnej sytuacji".
W czwartek, kolejny raz, mieszkańcy Gdyni, Gdańska, Sopotu oraz powiatu kartuskiego otrzymali alert RCB dotyczący poszukiwań Grzegorza Borysa: "Uwaga! Policja prowadzi w Gdyni poszukiwania Grzegorza Borysa. Nie utrudniaj działań służb i nie wchodź do lasu na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego".
W środę biorący udział w obławie mieli widzieć w lesie postać człowieka, która zniknęła im z oczu. Oficer policji powiedział nieoficjalnie, że był też drugi sygnał zarejestrowany przez śmigłowiec - prawdopodobnie była to postać człowieka, która nagle zniknęła z kamery termowizyjnej.
44-latek jest podejrzany o zabójstwo 6-letniego syna. Do zbrodni doszło w piątek rano w bloku przy ul. Górniczej w Gdyni Fikakowie. Matka 6-latka po powrocie do domu zobaczyła ciało swojego syna. Niestety, na pomoc dziecku było już za późno.
Osoby, które wiedzą, gdzie może przebywać Grzegorz Borys, proszone są o kontakt z Komendą Miejską Policji w Gdyni pod numerem telefonu 47 74 21 222 lub na numer alarmowy 112.
PAP - Piotr Mirowicz
- Nauczyciel przyznał się do strasznego czynu. Dziewczynka nie miała nawet 15 lat
- Małżeństwo zginęło na miejscu. Służby nie mogły zrobić nic więcej
- 14-latka zemdlała przed szkołą, nie żyje. "Lekarze stawali na głowie"