PiS ucieka spod topora? Ogłoszono sukces. "Wychodzimy na prostą"
PiS nie miało ostatnio dobrej passy, ale informacje, które podał skarbnik partii, mogą napawać optymizmem na Nowogrodzkiej. Jak poinformował Henryk Kowalczyk, dzięki wpłatom sympatyków i działaczy ugrupowaniu udaje się spłacać kolejną część zadłużenia. - W tym tygodniu spłacimy kolejne 6 milionów. Zostały nam już tylko 3 miliony z 35-milionowej puli kredytowej - ogłosił poseł.
PiS powoli spłaca zadłużenie. Skarbnik partii ogłasza sukces
PiS nie miało ostatnio dobrej passy. W sondażach od dłuższego czasu plasuje się za Koalicją Obywatelską, a kilka tygodni temu Państwowa Komisja Wyborcza nie przyjęła sprawozdania finansowego partii z kampanii przed wyborami parlamentarnymi 2023. Oznaczało to pomniejszenie dotacji i najprawdopodobniej poskutkuje odebraniem subwencji na kolejne trzy lata. Jarosław Kaczyński zaapelował wówczas do zwolenników swojej formacji o datki, takie polecenie mieli też otrzymać szeregowi działacze.
Wychodzi na to, że ogłoszona przez prezesa kwestura mogła okazać się sukcesem. Tak przynajmniej wynika z danych, które w rozmowie z "Super Expressem" przedstawił skarbnik partii. Poseł Henryk Kowalczyk przyznał, że "zbiórka trwa" i "chociaż ostatnio trochę ucichła, bo oczywiście ważniejsza jest powódź", to wciąż ok. 60 tysięcy osób wspiera finansowo PiS.
- Cały czas są to wpływy rzędu 100-150 tysięcy złotych dziennie. Z kredytami wychodzimy już na prostą, ale musimy pamiętać o tym, że nadchodzą wybory prezydenckie i potrzeby będą bardzo duże - powiedział Kowalczyk. Poinformował też, że na konto PiS wpłynęło w ostatnim miesiącu ok. 7,8 mln złotych. - W tym tygodniu spłacimy kolejne 6 milionów. Zostały nam już tylko 3 miliony z 35-milionowej puli kredytowej - ogłosił poseł.
Z opublikowanych danych (stan na 3 września) wynika, że wpłat dokonali już m.in. najbardziej prominentni i zamożni politycy PiS: były premier Mateusz Morawiecki, były prezes PKN Orlen (obecnie eurodeputowany) Daniel Obajtek oraz senator i przedsiębiorca Grzegorz Bierecki.
Źródło: Radio ZET/se.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET