`

Plaga much i nielegalne odpady. Samorządowcy zmuszeni do interwencji na samej górze

2 min. czytania
17.06.2026 16:17
Obserwuj nas na Google

Władze Piekar Śląskich złożyły oficjalną petycję do prokuratury generalnej w sprawie nieskutecznej walki z mafią śmieciową. Samorządowcy alarmują, że zgłaszane przez nich przypadki nielegalnego składowania odpadów są masowo umarzane. Miasto domaga się zmian systemowych, lepszego wykorzystania bazy BDO przez policję oraz interwencji w sprawie kontrowersyjnych decyzji urzędników ochrony środowiska.

Interwencja u Żurka
fot. UM w Piekarach Śląskich

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są główne problemy Piekar Śląskich z mafią śmieciową.
  • Dlaczego samorządowcy zwrócili się do prokuratora Waldemara Żurka.
  • Co zarzucają miejscowi samorządowcy działaniom prokuratury i policji.
  • Które systemy i procedury wymagają zmian według samorządu Piekar Śląskich.

Piekary Śląskie kontra mafia śmieciowa. Samorządowcy spotkali się z Żurkiem

W Piekarach Śląskich trwa nierówna walka z mafią śmieciową. Samorządowcy alarmują, że bez wsparcia ze strony państwa nie uda się jej wygrać. A sprawa jest poważna, bo miasto od lat mierzy się z konsekwencjami, do których prowadzi nielegalne składowanie odpadów. W tym roku miało to doprowadzić m.in. do plagi much.

We wtorek przedstawiciele samorządu udali się z wizytą do prokuratora generalnego Waldemara Żurka. Przedstawili mu dokumenty i dowody świadczące o bezradności państwa. Jednocześnie domagają się zmian systemowych i skutecznych działań służb. 

- Nasza petycja dotyczyła głównie tego, by prokuratura znacznie dokładniej analizowała sprawy, które my zgłaszamy. Nie może być tak, że one są od razu odraczane czy umarzane. Jest potrzeba dogłębniejszych działań, bo przypomnę, że tylko jedna sprawa z naszego zgłoszenia znalazła finał w sądzie - powiedział Radiu ZET rzecznik miasta Wojciech Maćkowski.

Redakcja poleca

Zdaniem samorządowców z Piekar Śląskich policja powinna skutecznie korzystać z systemu BDO, czyli bazy, w której zawarte są informacje o przeznaczeniu samochodów przewożących odpady, o tym, co dokładnie przewozi i skąd jedzie. - Policja ma do tego dostęp, a do tej pory nie korzysta z tego w taki sposób, by przynosiło to efekty - dodał Maćkowski.

Samorząd zapowiada walkę do końca

Przytoczył też jedną z niedawnych sytuacji,  gdy transport odpadów został zatrzymany, ostatecznie jednak śmieci wylądowały w Piekarach. - To była wyjątkowo dziwna sytuacja. Wstępnie ciężarówka została zatrzymana, sprowadzono na miejsce pracowników WIOŚ, ale po telefonie do kierownictwa WIOŚ zezwolono na jej wyładowanie, co w naszej opinii jest decyzją absolutnie skandaliczną - powiedział rzecznik miasta.

- Takich sytuacji nie chcemy i będziemy z nimi walczyć z całą mocą, bo to pokazuje, że ten system ma dziury i wymaga zmian. Musimy unaocznić to, jak wygląda sytuacja, i że pewne rzeczy wymagają zmian - dodał. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET