`

Pobyt w sanatorium za darmo i bez kolejki. Ta grupa nie musi czekać

2 min. czytania
28.03.2025 10:41
Obserwuj nas na Google

Na przyjęcie do sanatorium osoby dorosłe czekają kilka miesięcy. Sytuacja ta wygląda zupełnie inaczej w przypadku dzieci. Wielkopolski NFZ przekazał, że ta grupa może wyjechać na leczenie uzdrowiskowe niemal od razu.

para na ławce w parku zdrojowym
fot. Marek BAZAK/East News (zdjęcie ilustr.)

 

Wielkopolska. Na leczenie w sanatorium czeka się 8 miesięcy. Dzieci bez kolejek

W Wielkopolsce w 2024 roku około 38 tys. mieszkańców skorzystało z leczenia uzdrowiskowego. Pacjentów, którzy oczekują na zatwierdzenie zgłoszeń, było w połowie marca 14 tysięcy. Tyle samo osób miało potwierdzone skierowania. Średni czas oczekiwania na uzdrowiskowe leczenie sanatoryjne dla dorosłych wynosi około 8 miesięcy. Z kolei na leczenie szpitalne i na uzdrowiskową rehabilitację w  sanatorium i szpitalu uzdrowiskowym czeka się 5 miesięcy. 

Redakcja poleca

Nieco inaczej sprawa wygląda w przypadku dzieci. Te są kierowane do sanatorium niemal od razu. "Zachęcamy rodziców i opiekunów prawnych do składania skierowań zarówno dla dzieci, jak i dla dzieci pod opieką osoby dorosłej. Z opiekunem w sanatorium muszą przebywać dzieci do siódmego roku życia. Leczenie uzdrowiskowe dla dzieci jest bezpłatne,a opiekun pokrywa koszty pobytu w danym ośrodku" – przekazał Fundusz.

Co trzeba zrobić, aby wyjechać do sanatorium? Niezbędne jest posiadanie skierowania od lekarza rodzinnego lub specjalisty mającego kontrakt z NFZ. Pracownicy, którzy zajmują się zatwierdzaniem e-skierowań, weryfikują m.in. ubezpieczenie pacjenta oraz historię jego leczenia w sanatorium. Lekarze konsultanci NFZ oceniają natomiast zasadność skierowania i kierują pacjenta do właściwego uzdrowiska. Po powrocie z sanatorium istnieje możliwość złożenia kolejnego wniosku o leczenie uzdrowiskowe, ale dopiero po upływie 12 miesięcy od zakończenia wcześniejszej terapii.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET