Pochówek w stylu eko: na czym polega? “Powrót do ziemi, z której przyszliśmy”
W dobie coraz bardziej zauważalnych zmian klimatycznych, wielu z nas częściej myśli o ekologii, nie tylko w kontekście codziennego życia. Od kilku lat w Polsce powstają tzw. cmentarze ekologiczne, których ideą jest zaplanowanie pochówku w taki sposób, by jak najmniej zaszkodzić środowisku.
Ekologiczne pogrzeby zastąpią tradycyjny pochówek? Coraz więcej osób wybiera tę opcję
Niewielu z nas ma ochotę rozmawiać o śmieci: to naturalne. Jednak warto zastanowić się, co stanie się z naszym ciałem, gdy odejdziemy z tego świata. Kiedy już nas nie będzie, na niewiele zda nam się piękny, marmurowy pomnik na cmentarzu. Możemy za to pomyśleć o środowisku i przyszłości następnych pokoleń.
Tradycyjny pochówek niewiele ma wspólnego z ekologią. Trumna, ubrania i rozkładające się ciało przedostają się do gleby, zanieczyszczając ją. Na środowisko wpływa także sam proces produkcji trumien itd. Jednocześnie cmentarze zajmują coraz więcej miejsca: w Polsce mamy ich już około 16 tysięcy. Największy znajduje się w Szczecinie. Jego powierzchnia to aż 173 hektary. Polacy wybierają dwie metody: kremację lub pogrzeb, przy czym wedle szacunkowych danych kremacje stanowią ok. 40 proc. pochówków. O ile metoda ta wydaje się bardziej ekologiczna niż klasyczny pogrzeb, pamiętajmy, że urna nie rozłoży się w ziemi. Na całym świecie zaczyna brakować miejsc na cmentarze, a problem ten będzie tylko się pogłębiał.
Dlatego coraz bardziej popularne stały się ekologiczne cmentarze, na których wykorzystuje się urny z materiałów biodegradowalnych. Na czym dokładnie polega taki pogrzeb?
Ekologiczny pochówek: biodegradowalna urna, odrodzenie w drzewach i kompostowanie ciał
O ekologicznym pochówku możemy mówić wtedy, gdy nic nie zakłóca naturalnego procesu rozkładu szczątek ludzkich. Ciało kremuje się, a następnie umieszcza w urnie z biodegradowalnego materiału, który stopniowo rozkłada się w ziemi. Taki cmentarz powstał m.in. w Krakowie. Bliskich pożegnamy tu wyłącznie w urnach biodegradowalnych, wykonanych z drewna czy wikliny. Miejsce pochówku oczywiście będzie można oznaczyć (np. drewnianą tabliczką czy kamieniem). Inny niezwykły cmentarz to Las Pamięci w Poznaniu. Nie znajdziemy tu nagrobków, pomników czy krzyży. Urny rozkładają się w dowolnym miejscu w ziemi na terenie lasu.
Ale biodegradowalne urny nie są jedynym rozwiązaniem. Na całym świecie wykorzystywana jest metoda wprowadzona na rynek przez hiszpańską firmę Bios Urn. Polega ona na chowaniu ludzkich prochów w biodegradowalnych urnach, z których po jakimś czasie wyrastają drzewa.
W USA coraz bardziej popularne staje się tzw. kompostowanie ludzkiego ciała. Proces ten nosi nazwę terramation, z połączenia słów "terra" (ang. "ziemia") i "cremation" (ang. "kremacja"). Jak wygląda to w praktyce?
Ciała przechowywane są w metalowych, dużych pojemnikach, w których znajdują się ok. 60 dni. W miejscu, w którym znajdują się ciała, odtwarzana jest muzyka. Bliscy mogą również odwiedzać zmarłych przez dwa miesiące. Następnie zwłoki są kompostowane: całym procesem sterują specjalne czujniki śledzące wilgotność i temperaturę wewnątrz pojemnika. Szczątki są później wykorzystywane jako naturalny nawóz w glebie. Przed umieszczeniem w pojemniku ciało można ubrać w specjalny kostium zawierający grzybnię, która wpływa korzystnie na środowisko.
“Kompostowanie ludzkich ciał to część trendu na ekologiczne pogrzeby, który staje się coraz popularniejszy na całym świecie. To powrót do ziemi, tak jak tu przyszliśmy: z prochu powstałeś i w proch się obrócisz” – mówi Edward Bixby, prezes Green Burial Council, firmy zajmującej się kompostowaniem ciał. Wiele rodzin w Stanach Zjednoczonych decyduje się również na samodzielny wybór miejsca, w którym zostaną rozsypane prochy zmarłego.
W Polsce kompostowanie zwłok to metoda, która nadal wzbudza wiele kontrowersji i jest niedostępna. Pamiętajmy również, że polskie prawo stanowczo zabrania rozsypywania ludzkich prochów poza wyznaczonymi miejscami pochówku. Najlepszym rozwiązaniem dla osób, które chcą pożegnać bliskiego zmarłego w zgodzie z naturą, jest wybór biodegradowalnej urny.
Źródło: Radio ZET/ magazynbiomasa.pl/ nationalgeographic.com/ everplans.com/ bbc.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET