Poczta Polska ma problem. Mieszkańcy wściekli. "Stan umysłu", "PRL trzyma się mocno"

3 min. czytania
13.03.2024 15:12
Obserwuj nas na Google

Nie wysyłamy już tak wielu listów jak kiedyś, ale wciąż dostajemy ważną korespondencję za pośrednictwem Poczty Polskiej. Dokumenty, rachunki, wezwania - to wszystko wysyłane jest z urzędów i różnych instytucji pocztą tradycyjną bezpośrednio na adres domowy. Jednak w niektórych gminach wokół Krakowa to duży problem, bo listu nie ma kto dostarczyć. Sytuację skomentował dla portalu RadioZET.pl Daniel Witowski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej.

Listonosz
fot. Piotr Hukalo/East News

Poczta Polska zmaga się z ogromnymi problemami kadrowymi. Problem trwa już długo i nie widać poprawy. Mieszkańcy niektórych miejscowości wokół Krakowa muszą jeździć na pocztę nie po to, by odebrać awizowany list, ale po to, by spytać, czy coś do nich nie przyszło. Listonoszy brakuje m.in. w gminach Zabierzów, Krzeszowice i Niepołomice.

Poczta Polska ogłasza nabory na stanowiska listonoszy. Jednak warunki pracy nie są zbyt atrakcyjne, bo praca listonosza nie należy do łatwych. Jeżdżenie od domu do domu lub przemierzanie na piechotę miejskich ulic z ciężką torbą, kontakt z często niezadowolonymi odbiorcami przesyłek i niska płaca (od 1 stycznia 2024 roku początkujący listonosz zarabia niewiele ponad 4 tys. brutto, czyli poniżej płacy minimalnej).

Redakcja poleca

Problem z Pocztą Polską. Mieszkańcy nie dostają listów

Liczba wysyłanych listów spadła w ostatnich latach, ale wciąż dostajemy tradycyjne przesyłki, szczególnie z urzędów, różnych instytucji czy od pracodawców. W miejscowościach, gdzie nie ma listonosza, to poważny problem.

- Ja u siebie nie widziałem listonosza od roku, nikt nie przyjeżdża - mówi mieszkaniec Zabierzowa w reportażu TVP Kraków. - Sami przyjeżdżamy po rachunki, są już przeterminowane, kto ma płacić odsetki? - pyta kolejny.

Inni mieszkańcy Zabierzowa zwracają uwagę, że otrzymują listy polecone z opóźnieniem i czasem zdarza się sytuacja, że minął już termin na załatwienie sprawy, w związku z którą przyszedł list.

Brak listonosza i konieczność odbioru listu na poczcie rodzi kolejny problem. Kiedy w małej placówce pocztowej mieszkańcy zgromadzą się po swoje listy, tworzą się ogromne kolejki. Szczególnie że poczty w małych miejscowościach są otwarte krócej niż te w dużych miastach i np. tylko jeden dzień w tygodniu do wieczora, a w pozostałe dni do godz. 15.

Poczta Polska. Internauci komentują w sieci

Problem dotyczy też mieszkańców innych miejscowości pod Krakowem, którzy swoimi doświadczeniami dzielą się w sieci. "[...] od stycznia listonosz nie chodzi do nas i wszystkie listy, w tym polecone, które nie są awizowane, należy odbierać na poczcie" - pisze mieszkaniec Swoszowic w mediach społecznościowych.

"Cóż, Poczta Polska to stan umysłu. W czasach prosperity zakupów na odległość jest nierentowna. To bardzo ciekawe. A można by tę firmę naprawdę postawić na nogi. Ale tam niestety PRL trzyma się mocno", "Kiedyś byłem trzeci w kolejce, takie szczęście miałem, bo za mną zrobił się dziki tłum, to stałem «tylko» 40 minut" - komentują w sieci wzburzeni klienci.

Niektórzy próbują zrozumieć problem. "Listonosze chorują, nie ma komu robić, a góra się nie spieszy, żeby przyjąć ludzi na wolne etaty... Wraz z kolejnym emerytem likwidują etat... Listonosze robią, co mogą w miarę swoich sił i chęci... za 4023 zł brutto (poniżej krajowej)..." - pisze inny internauta.

Poczta Polska się broni. I tłumaczy, że zwiększenie liczby listonoszy nie rozwiąże problemu. - Poczta Polska zatrudnia ponad 62 tys. pracowników, codziennie doręczając ponad 4 mln różnego rodzaju przesyłek. Nasza sieć liczy 7600 placówek - mówi Daniel Witowski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej portalowi RadioZET.pl. - Przy takiej skali działalności mogą wystąpić incydentalne zjawiska związane z niewłaściwą, nieterminową obsługą przesyłek. I dodaje, że "systemowa poprawa efektywności w zakresie doręczania przesyłek wymaga zmiany sposobu organizacji pracy, nie zwiększenia zatrudnienia".

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku

Źródło: Radio ZET/krakow.tvp.pl/radiokrakow.pl/strefabiznesu.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET