`

Awantura po wpisie Łukasza Gibały o włamaniu. "Oszczerstwa", "Jestem atakowany"

2 min. czytania
12.03.2024 10:45
Obserwuj nas na Google

Nie milkną echa internetowego wpisu kandydata na prezydenta Krakowa. Łukasz Gibała, komentując włamanie do domu swojego ojca, zapytał w mediach społecznościowych, czy incydent ma związek z kampanią wyborczą i atakami na niego ze strony urzędującego prezydenta oraz Platformy Obywatelskiej. Wpis wywołał sporo kontrowersji i nie pozostał bez odpowiedzi.

Kraków
fot. Jakub Porzycki/Jakub Wlodek/Agencja Wyborcza.pl

Po wpisie kandydata na prezydenta w Krakowie wybuchła awantura. Lider sondaży Łukasz Gibała, informując w mediach społecznościowych o włamaniu do domu jego ojca, postawił pytanie, czy ma to związek z kampanią wyborczą i - jak się wyraził - "zajadłymi atakami ze strony urzędującego prezydenta Jacka Majchrowskiego i Platformy Obywatelskiej".

Do postu odniosła się rzeczniczka prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego - Przede wszystkim myślę, że jeżeli ktoś apeluje o to, żeby kampania była merytoryczna, to jednak nie powinien posługiwać się argumentami, które już z założenia właśnie merytoryczne nie są, bo jeżeli nie ma się takich dowodów, to jednak nie powinno się takich oszczerstw rzucać - powiedziała Monika Chylaszek w rozmowie z reporterem Radia ZET Przemkiem Tarankiem.

Dodała też, że prezydent nie zamierza kierować sprawy do sądu, chociaż padł ofiarą oszczerstwa. Podkreśliła, że prezydent nie atakuje Łukasza Gibały, bo nie można powiedzieć, że atakiem jest powtarzanie pytań, które w przestrzeni publicznej się już pojawiają.

Redakcja poleca

Miszalski skomentował wpis Gibały. "Ustawka"

Z kolei Aleksander Miszalski z Platformy Obywatelskiej powiedział w "Popołudniowym Gościu Radia ZET", że "sprawa z włamaniem do domu ojca Łukasza Gibały wygląda jak ustawka". Kandydat PO na prezydenta Krakowa w kwietniowych wyborach samorządowych zaznaczył też, że współczuje z powodu tych wydarzeń.

Platforma Obywatelska zapowiada, że za wiązanie partii z włamaniem, prawdopodobnie w trybie wyborczym, złoży w tej sprawie pozew.

Łukasz Gibała w rozmowie z reporterem Radia ZET tłumaczył, że w swoim wpisie nie postawił żadnych tez ani twierdzeń, a jedynie zadawał pytania. - Poza tym mamy kampanię wyborczą, w której jestem dosyć intensywnie atakowany, również poprzez wyciąganie kwestii zamożności mojej rodziny, zwłaszcza ojca i tego, że przekazał mi w formie pożyczki na rozwój mojej firmy dużą sumę pieniędzy - dodał. Wyciąganie tego przez przeciwników politycznych mogło, zdaniem Gibały, zachęcić przestępców.

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET