Ustalono wstępną datę pogrzebu 25-letniej Lizy. Zebrano ogromną kwotę na pochówek i prawnika
Jest wstępna data pogrzebu 25-letniej Lizy, skatowanej w centrum Warszawy. Partnerowi kobiety udało się zebrać gigantyczną kwotę na opłacenie pogrzebu i prawnika. Najpierw jednak musi zostać przeprowadzona sekcja zwłok zmarłej. Dopiero po niej ciało będzie mogło zostać wydane rodzinie.
Liza została skatowana w centrum Warszawy. Napastnik, Dorian S., dusił dziewczynę, a następnie zgwałcił. Nieprzytomną, nagą kobietę znalazł dozorca. Białorusinka, mająca w Polsce status uchodźcy, po kilku dniach zmarła.
25-latka trafiła do szpitala, gdzie walczyła o życie. Jej partner, Daniel, założył zbiórkę na leczenie kobiety. Środki musiały jednak zostać zwrócone, kiedy Liza zmarła. Teraz pochodzący z Ukrainy 25-latek założył nową zbiórkę - na pochówek i pomoc prawną dla bliskich kobiety.
Chłopak zmarłej przyznał, że nie wyobrażał sobie, ile kosztuje pochowanie osoby w Warszawie. "Średni pogrzeb w Warszawie kosztuje około 14-16 tysięcy złotych, do tego trzeba dodać usługi księdza (około 1300 złotych) itp. Ważne jest również uporządkowanie grobu, postawienie pomnika" - czytamy na portalu pomagam.pl. Daniel chce, by Dorian S., sprawca ataku na 25-latkę, odpowiedział za zbrodnię, którą popełnił: "W związku z tym potrzebna jest suma na opłacenie usług prawnika, który będzie reprezentował interesy Lizy w procesie karnym". W ciągu czterech dni za pośrednictwem strony zebrano ponad 110 tys. zł.
Pogrzeb Lizy zgwałconej w Warszawie. Jest wstępna data
Liza przebywała w Polsce bez rodziny, nie miała ubezpieczenia. "Fakt" ustalił, że Daniel nie mógł odebrać ciała zmarłej, ponieważ nie jest jej mężem. Rodzina natomiast nie miała wizy. Ostatecznie do Polski miała przyjechać kuzynka 25-latki.
Na razie nie jest możliwe wyprawienie ostatniego pożegnania. Wciąż nie została przeprowadzona sekcja zwłok Lizy. — Ciało będziemy mogli wydać dopiero po jej zakończeniu — mówił tabloidowi prok. Szymon Banna z warszawskiej prokuratury. Prokurator wyjaśnił, że jeśli rodzina nie będzie mogła przyjechać, to może dać upoważnienie partnerowi kobiety albo konsulowi. Wtedy taka osoba załatwia wszystkie formalności. W ostateczności, jeśli rodzina nie może zająć się pogrzebem, sprawę przejmuje warszawski Ośrodek Pomocy Społecznej.
Jak dowiedział się "Fakt", pogrzeb planowany jest na 14 marca. To wstępna data. Wszystko zależy od tego, kiedy uda się wydać ciało. Liza ma spocząć na cmentarzu pod Warszawą. Bliscy zmarłej chcą, by ceremonię odprawił prawosławny duchowny, przygotowują także specjalne pożegnanie. "Szukają teraz do tego celu dużej sali. Zakładają, że będzie chciało przyjść wiele osób" - czytamy.
Źródło: Radio ZET/"Fakt"/pomagam.pl
- Rodzinna tragedia na warszawskim osiedlu. Koszmar wydarzył się na oczach 13-letniej córki
- Nie żyje pan Władysław, który uratował koty z pożaru. "Tata przegrał walkę"
- "Nareszcie". Tramwaj na Zieloną Białołękę coraz bliżej. Do stacji metra w 15 minut
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET