`

Polacy ignorują ten zakaz nad Bałtykiem. Skutki są tragicznie. "To nie WC"

2 min. czytania
23.07.2025 11:28
Obserwuj nas na Google

Sezon letni w pełni, a to oznacza, że tysiące turystów przyjeżdża codziennie nad Bałtyk. Niestety, nie każdy z nich wie, jak uszanować nadmorską przyrodę. Widać to wyraźnie na przykładzie wydm, które są regularnie dewastowane przez plażowiczów. Niektórzy używają ich nawet jako toalet. 

fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób Polacy dewastują wydmy nad Bałtykiem. 
  • Dlaczego niszczenie wydm może mieć tragiczne skutki dla przyrody. 
  • Co grozi za takie zachowanie. 

Polacy dewastują wydmy nad Bałtykiem

Morze Bałtyckie, nawet mimo niesprzyjającej pogody w lipcu, jest chętnie odwiedzane przez turystów. Polacy wypoczywają w takich kurortach jak Kołobrzeg czy Mielno, korzystając z pięknych warunków przyrody. Niestety, nie wszyscy plażowicze potrafią uszanować miejsce, w którym się znajdują. 

Fundacja WWF zwróciła uwagę na problem dewastowania wydm w najnowszym komunikacie. "Wydmy to nie WC. W pełni wakacyjnego sezonu przypominamy – wchodzenie na wydmy to wykroczenie karane mandatem i przede wszystkim – szkodzenie przyrodzie" - zaznacza WWF. 

Dlaczego wydmy są tak ważne dla ekosystemu polskiego Wybrzeża? Ich rolą jest przede wszystkim ochrona linii brzegu. Wydmy tworzą naturalną barierę pomiędzy morzem a terenami nadmorskimi. "Wydmy chronią ląd przed niszczącą siłą żywiołów i erozją, zatrzymują piasek nawiewany z plaży, a podczas sztormów stanowią pierwszą linię obrony przed zalaniem przyległych terenów. Są też siedliskiem cennych gatunków roślin i zwierząt (np. sieweczki obrożnej), przez co wiele z nich jest objętych ochroną" - tłumaczy WWF. 

Redakcja poleca

Co grozi za niszczenie wydm na plażach?

Lista nieodpowiednich zachowań Polaków na wydmach jest długa. Najczęściej dochodzi do deptania roślinności i rozkładania ręczników, ale zdarzają się również przypadki m.in. korzystania z wydm jak z toalety. "Porastająca je miejscami roślinność utrzymuje swoimi korzeniami piasek i zapobiega jego przesuwaniu, stabilizując wał wydmowy. Kiedy ją zadeptujemy, wydma staje się bardziej podatna na działanie wiatru i wody" - dodaje fundacja. 

Warto pamiętać, że dewastacja wydm nie tylko negatywnie wpływa na stan przyrody nad Bałtykiem, ale jest także nielegalna. W zależności od skali wykroczenia mandat za takie zachowanie może wynieść od 50 do 500 zł. Najczęściej miejsca znajdujące się pod ochroną są oznaczone tablicami informacyjnymi. Miejmy to na uwadze, odwiedzając Bałtyk. 

Źródło: Radio ZET/ WWF 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET