Polacy utknęli na promie w Szwecji. Statek wciąż nie ma zgody na opuszczenie portu
Uszkodzony prom Stena Line wciąż nie ma zgody na opuszczenie portu w Karlskronie, skąd ma zostać odholowany do stoczni remontowej w Polsce. Przeciągają się utrudnienia po środowym incydencie, co spowodowało także duże opóźnienia w kursowanie innych promów tego armatora.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Stena Spirit nie opuściła portu w Karlskronie.
- Jakie alternatywy oferuje Stena Line dla pasażerów.
- Co spowodowało incydent z promem Stena Spirit.
- Które działania podjęto po incydencie.
Statek Stena Spirit wciąż nie wypłynął z portu w Szwecji. "Przygotowaliśmy alternatywne rozwiązania"
"Statek Stena Spirit, który od wczoraj cumuje w Karlskronie, nadal pozostaje przy nabrzeżu w porcie i wciąż czekamy na ostateczną zgodę na opuszczenie portu przez statek" - poinformowała w piątek rano przedstawicielka Stena Line Polska Agnieszka Nowakowska. Wskazała jednocześnie, że pasażerom, których dotyczy odwołanie lub opóźnienie rejsów, firma oferuje nocleg na pokładzie statku Stena Spirit i w hotelach.
"Przygotowujemy alternatywne rozwiązania, w tym transfery autobusowe do Trelleborgu, skąd można skorzystać z połączeń promowych do Polski. Klientom frachtowym oferujemy również możliwość pozostania w porcie i oczekiwania na dalszy transport lub poszukiwania alternatywnych tras" - przekazała.
Duże opóźnienia w kursowaniu innych promów
Do incydentu doszło w środę, gdy płynący z Gdyni prom cumował w porcie w Karlskronie. Silny wiatr i pęknięcie liny spowodowały, że statek zmienił pozycję i musiał skorzystać z pomocy holownika.
Jak informowała wcześniej rzeczniczka Stena Line na Polskę Agnieszka Zembrzycka, nikt z 489 znajdujących się na pokładzie pasażerów nie ucierpiał. Jednak wypadek spowodował duże opóźnienia w kursowaniu innych promów tego armatora na linii Gdynia - Karlskrona. Wszystkie połączenia są wstrzymane, bo dopóki Stena Spirit nie zostanie odholowana, żaden inny prom nie może dobić do brzegu w Karlskronie.
Przez cały wczorajszy dzień nurkowie badali kadłub uszkodzonej jednostki, ale przewoźnik o skali zniszczeń nie chce na razie mówić. Według świadka incydentu, cytowanego przez lokalną gazetę "BLT", prom Stena Spirit nagle zaczął mieć problem ze sterowaniem, a następnie przemieszczał się w kierunku innego statku.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET