`

Policja szuka takich osób. Chodzi o ojca Rydzyka

2 min. czytania
31.01.2025 10:20
Obserwuj nas na Google

Policja wszczęła postępowanie ws. gróźb, jakie otrzymywał w ostatnim czasie ojciec Tadeusz Rydzyk. Do tej pory w związku ze sprawą nikogo nie zatrzymano. Zawiadomienie złożyła fundacja Lux Veritatis.

Rydzyk
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER (zdj. ilustr.)
  • Policja prowadzi postępowanie w sprawie gróźb pod adresem ojca Tadeusza Rydzyka
  • Zawiadomienie w tej sprawie złożyła fundacja Lux Veritatis
  • Do siedziby fundacji wcześniej wpływały m.in. informacje o rzekomych ładunkach wybuchowych

Ojciec Rydzyk dostaje groźby

W grudniu do fundacji Lux Veritatis trafiła anonimowa wiadomość o rzekomej bombie w jej siedzibie. Ostatecznie okazało się, że był to fałszywy alarm, ale w styczniu sytuacja się powtórzyła. "Kampania oszczerstw i mowy nienawiści skierowanych w Radio Maryja, dzieł przy nim wyrosłych oraz założyciela i dyrektora toruńskiej rozgłośni, doprowadziły do kolejnych anonimowych gróźb o podłożeniu niebezpiecznych ładunków wybuchowych" - informowało wtedy Radio Maryja.

Groźby miały być kierowane zarówno do samej fundacji, jak i bezpośrednio do ojca Tadeusza Rydzyka. Media związane z duchownym narzekały, że nie są one traktowane tak samo poważnie, jak te, które otrzymywał szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. "Na próżno szukać jednak interwencji podejmowanych przez np. ministra spraw wewnętrznych i koordynatora służb specjalnych" - podkreślało Radio Maryja, które wyraziło nadzieję, że "służby potraktują groźbę poważnie".

Redakcja poleca

Policja zajęła się sprawą gróźb

Okazuje się, że policja wszczęła już postępowanie w tej sprawie. Służby zawiadomiła fundacja Lux Veritatis. Rzeczniczka Komendy Rejonowej Policji IV w Warszawie nadkom. Marta Sulowska poinformowała w rozmowie z "Super Expressem", że 29 stycznia z prokuratury wpłynęło zawiadomienie o przestępstwie, w tym o groźbach karalnych.

"Policja zapewnia, że funkcjonariusze zapoznali się z materiałami sprawy i po ich analizie podjęli czynności operacyjne" - przekazał "Super Express". W sprawie jak na razie nikt nie został zatrzymany. Policjanci zajmują się jej wyjaśnieniem.

Źródło: Radio ZET / "Super Express"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET