Policjant niesłusznie spędził 7 miesięcy za kratami. Otrzyma wysokie zadośćuczynienie

2 min. czytania
28.05.2024 13:19
Obserwuj nas na Google

Niesłusznie zatrzymany policjant, który na 7 miesięcy trafił do aresztu, otrzyma od skarbu państwa pół milion złotych zadośćuczynienia. - Ciężko być zadowolonym po 8 latach czekania na sprawiedliwość - powiedział w rozmowie z lokalnym Radiem Poznań Robert Kolasa.

Robert Kolasa
fot. Lukasz Cynalewski

Policjant niesłusznie zatrzymany

Policjant Robert Kolasa z Trzcianki na północy Wielkopolski został zatrzymany w grudniu 2016 roku, kiedy przyszedł na służbę. Mężczyzna usłyszał zarzuty, że od 2012 roku współkierował zorganizowaną grupą przestępczą, która przemycała do Szwecji papierosy ukryte w naczepach ciężarówek. Zdaniem śledczych policjant z 19-letnim stażem okradł skarb państwa na ponad 100 mln złotych.

Robert Kolasa trafił na 7 miesięcy za kratki. W trakcie pobytu w celi podupadł na zdrowiu. W toku śledztwa okazało się, że funkcjonariusz został pomówiony przez handlarza narkotyków i to wystarczyło, żeby został zatrzymany. Ostatecznie po latach śledztwo zostało umorzone, ale mężczyzna do służby już nie wrócił. Były funkcjonariusz domagał się od skarbu państwa 700 tys. złotych zadośćuczynienia i miliona złotych odszkodowania.

Redakcja poleca

Pół miliona złotych dla Roberta Kolasa

W poniedziałek 27 maja sąd rozpatrzył wniosek Roberta Kolasa i przyznał byłemu policjantowi pół miliona złotych zadośćuczynienia, a wypłatę milionowego odszkodowania oddalił w całości. - Ta zasądzona kwota 500 tys. złotych to jest kwota ponad 62 tys. złotych za każdy miesiąc izolacji. Nie wydaje się, by ta kwota była symboliczną, wydaje się, że jest ona uczciwą, co do rekompensaty krzywd - powiedziała cytowana przez lokalne Radio Poznań sędzia Danuta Kasprzyk.

Robert Kolasa nie zdecydował, czy będzie się odwoływał. - Ciężko być zadowolonym po 8 latach czekania na sprawiedliwość. Bardziej walczyłem o to, żeby ludzie wiedzieli, że w końcu policjant, który przez 8 lat był przestępcą - tak na mnie mówiono, niektóre osoby mówiły - w końcu ta sprawa się zakończyła i że ten policjant, który niby był "przestępcą", jest osobą niewinną - powiedział były funkcjonariusz. Prokuratora nie było podczas ogłoszenia wyroku.

Źródło: Radio ZET/Radio Poznań

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET