Policjant oddał śmiertelny strzał podczas interwencji. Sąd wydał ostateczny wyrok
Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał na więzienie w zawieszeniu byłego policjanta Mateusza C. Był on oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci mężczyzny podczas interwencji domowej. Wyrok jest prawomocny.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności interwencji domowej przez Mateusza C.
- Dlaczego zmniejszono wyrok dla byłego policjanta w drugiej instancji
- Co wydarzyło się podczas interwencji, że doszło do tragedii
- Które zarzuty zostały usunięte przez sąd drugiej instancji
Były funkcjonariusz skazany
Były policjant Mateusz C. został skazany na osiem miesięcy w zawieszeniu na dwa lata przez Sąd Okręgowy w Olsztynie. W drugiej instancji kara została złagodzona. W czerwcu ubiegłego roku były funkcjonariusz policji usłyszał wyrok jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata za nieumyślne spowodowanie śmierci mężczyzny podczas interwencji domowej. Olsztyński sąd odwoławczy skrócił również zasądzone zakazy wykonywania zawodu funkcjonariusza policji i prowadzenia działalności, która wymaga pozwolenia na broń z ośmiu do pięciu lat.
Jednocześnie została zwiększona do 20 tys. złotych nawiązka, którą Mateusz C. musi zapłacić na rzecz jednego z siedmiorga pokrzywdzonych. Do tragicznego zdarzenia doszło w grudniu 2021 roku w Wydminach, gdzie śmiertelnie postrzelony został mężczyzna. Dwoje policjantów z patrolu interweniowało w sprawie awantury domowej, którą wszczął pijany Tomasz N. W domu byli także jego partnerka i troje dzieci.
Okoliczności interwencji policyjnej
Mężczyzna miał być głośny i agresywny podczas interwencji. Mateusz C., który funkcjonariuszem był przez 8 lat, postanowił skuć go kajdankami. Mimo prób obezwładnienia, nie udało się to. Policjant wyjął broń, by postraszyć napastnika. Tomasz N. w pewnym momencie próbował uciec z mieszkania, wtedy doszło do szarpaniny. Wtedy były policjant z bardzo bliskiej odległości oddał strzał w kierunku napastnika. Kula trafiła mężczyznę w klatkę piersiową, co spowodowało jego śmierć. Po przelocie przez ciało kula raniła także policjantkę.
Apelacja od wyroku sądu pierwszej instancji została wniesiona przez obronę i pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych. Pełnomocnik był za zaostrzeniem wyroku, m.in. do dwóch lat więzienia w zawieszeniu na 3 lata, a obrona wnosiła o uniewinnienie. Ponadto sąd drugiej instancji łagodząc wyrok, usunął z opisu czynów, które były zarzucane, fragment o bezpośrednim narażeniu na bezpieczeństwo osób podczas policyjnej interwencji. Uznano, że zachowanie byłego policjanta nie było przestępstwem. Wyrok jest prawomocny.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET