Polskie regiony walczą o miliardy z unijnego budżetu. Znalazły się w szczególnej sytuacji

2 min. czytania
14.04.2026 19:57
Obserwuj nas na Google

Marszałkowie polskich województw przygranicznych wezwali we wtorek w Brukseli Komisję Europejską, by w ramach kolejnego unijnego budżetu przekazała regionom wschodnim wsparcie w postaci dotacji. Europoseł KO Jacek Protas powiedział, że oferowane przez KE pożyczki nie są satysfakcjonujące.

Marszałkowie województw przygranicznych zaapelowali w Brukseli o dotacje z nowego budżetu
fot. THIERRY MONASSE/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany KE planuje dla wschodnich regionów UE graniczących z Rosją, Białorusią i Ukrainą.
  • Czym jest instrument pożyczkowy EastInvest i jaka jest jego wartość.
  • Jakie korzyści marszałek woj. warmińsko-mazurskiego widzi w przyznaniu dotacji unijnych.

Więcej pieniędzy dla regionów przygranicznych?

Komisja Europejska przedstawiła w lutym strategię dla wschodnich regionów UE graniczących z Rosją, Białorusią i Ukrainą. Aby przyciągnąć inwestycje do tych regionów, KE zapowiedziała wprowadzenie korzystnych dla nich zmian w zasadach przyznawania pomocy publicznej oraz złagodzenie wymogów środowiskowych. Powołała też instrument pożyczkowy EastInvest dla regionów przygranicznych UE o wartości 20 mld euro.

- Ta strategia jest oczywiście dla nas pozytywnym krokiem i tego właśnie oczekiwaliśmy od KE - powiedział europoseł KO Jacek Protas, który zorganizował we wtorek konferencję w Parlamencie Europejskim z udziałem wiceprzewodniczącego KE Raffaele Fitto oraz polskich samorządowców. - Ale to tylko strategia - dodał.

Redakcja poleca

Jak podkreślił, jeden z postulatów marszałków polskich województw przygranicznych dotyczy tego, by przy podziale unijnych funduszy regiony przygraniczne traktowano wyjątkowo, biorąc pod uwagę ich szczególną sytuację. - Taka lepsza alokacja może się pojawić, jeżeli w algorytmie zostaną uwzględnione odpowiednie czynniki - tłumaczył europoseł.

Marszałek woj. warmińsko-mazurskiego Marcin Kuchciński podkreślił, że takie dotacje mogłyby pójść na branżę turystyczną, która ucierpiała zwłaszcza w przypadku jego regionu graniczącego z obwodem królewieckim.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET