Polskie regiony walczą o miliardy z unijnego budżetu. Znalazły się w szczególnej sytuacji
Marszałkowie polskich województw przygranicznych wezwali we wtorek w Brukseli Komisję Europejską, by w ramach kolejnego unijnego budżetu przekazała regionom wschodnim wsparcie w postaci dotacji. Europoseł KO Jacek Protas powiedział, że oferowane przez KE pożyczki nie są satysfakcjonujące.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany KE planuje dla wschodnich regionów UE graniczących z Rosją, Białorusią i Ukrainą.
- Czym jest instrument pożyczkowy EastInvest i jaka jest jego wartość.
- Jakie korzyści marszałek woj. warmińsko-mazurskiego widzi w przyznaniu dotacji unijnych.
Więcej pieniędzy dla regionów przygranicznych?
Komisja Europejska przedstawiła w lutym strategię dla wschodnich regionów UE graniczących z Rosją, Białorusią i Ukrainą. Aby przyciągnąć inwestycje do tych regionów, KE zapowiedziała wprowadzenie korzystnych dla nich zmian w zasadach przyznawania pomocy publicznej oraz złagodzenie wymogów środowiskowych. Powołała też instrument pożyczkowy EastInvest dla regionów przygranicznych UE o wartości 20 mld euro.
- Ta strategia jest oczywiście dla nas pozytywnym krokiem i tego właśnie oczekiwaliśmy od KE - powiedział europoseł KO Jacek Protas, który zorganizował we wtorek konferencję w Parlamencie Europejskim z udziałem wiceprzewodniczącego KE Raffaele Fitto oraz polskich samorządowców. - Ale to tylko strategia - dodał.
Jak podkreślił, jeden z postulatów marszałków polskich województw przygranicznych dotyczy tego, by przy podziale unijnych funduszy regiony przygraniczne traktowano wyjątkowo, biorąc pod uwagę ich szczególną sytuację. - Taka lepsza alokacja może się pojawić, jeżeli w algorytmie zostaną uwzględnione odpowiednie czynniki - tłumaczył europoseł.
Marszałek woj. warmińsko-mazurskiego Marcin Kuchciński podkreślił, że takie dotacje mogłyby pójść na branżę turystyczną, która ucierpiała zwłaszcza w przypadku jego regionu graniczącego z obwodem królewieckim.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET