Ponad 3 tys. uczniów zagłosowało w Krakowie. Oto wyniki prawyborów
Łukasz Gibała wygrał prawybory prezydenckie przeprowadzone wśród uczniów 13 krakowskich szkół średnich. Zagłosowało na niego 27,51 proc. uczestników. Na kolejnych miejscach znaleźli się Aleksandra Owca i Michał Klimek.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegły wyniki prawyborów w krakowskich szkołach.
- Który kandydat zdobył największe poparcie wśród uczniów.
- Dlaczego młodzież nie czuje się reprezentowana przez polityków.
- Jak media społecznościowe wpływają na wybory młodych.
Prawybory w Krakowie. Tak głosowali uczniowie
Pod koniec września Kraków zdecyduje, kto zasiądzie w fotelu prezydenta miasta. Wcześniej jednak zorganizowano prawybory dla uczniów 13 szkół średnich, w których swoje głosy oddało ponad 3 tysiące uczniów. W piątek poznaliśmy ich wyniki. Warto dodać, że prawybory zostały zorganizowane przez Akcję Uczniowską i Młodzieżową Radę Krakowa w ramach inicjatywy „Weźże zagłosuj".
Do młodzieży z Krakowa najbardziej trafił przekaz niezależnego radnego Łukasza Gibały, na którego zagłosowało 27,51 proc. uczniów. Nieco mniej, bo 20,04 proc. głosów otrzymała przedstawicielka partii Razem Aleksandra Owca. Podium z wynikiem 10,56 proc. głosów zamyka Michał Klimek z Konfederacji Grzegorza Brauna. Pozostali kandydaci nie przekroczyli 10 proc. poparcia. Znaczący, bo ponad 8-procentowy, był też odsetek głosów nieważnych. Frekwencja nie przekroczyła 50 proc.
Wyniki prawyborów w Krakowi
- Przede wszystkim chcieliśmy w ten sposób zachęcić młodych ludzi do tego, żeby poszli i zagłosowali. Tłumaczymy im, że to jest niezwykle ważne, bo mogą decydować o tym, jak będzie wyglądała przyszłość Krakowa [...] Zauważyliśmy, że część uczniów nie wiedziała, że zbliżają się wybory, że prezydent został odwołany w referendum - wyjaśnił jeden z organizatorów, założyciel Akcji Uczniowskiej Paweł Mrozek.
- To Łukasz Gibała i Aleksandra Owca potrafią najbardziej dotrzeć do młodych Krakowian, przede wszystkim przez oddźwięk w mediach społecznościowych. Pozostali kandydaci o tym zapominają. Nie zmienia to faktu, że wszyscy pretendenci do prezydentury w Krakowie nie zwracają uwagi na młodych. Nie proponują nam praktycznie nic - ocenił.
Co mobilizuje młodych ludzi do głosowania?
Stwierdził też, że młodych ludzi do pójścia na wybory motywuje możliwość wprowadzenia zmian. - Jeśli nie widzą sensu, to po prostu nie chcą iść. Mieliśmy duży zryw w 2023 roku w wyborach parlamentarnych. Poprzednia władza została odsunięta. Teraz młodzi ludzie zobaczyli, że obecna ekipa też ich zawodzi, zarówno ogólnokrajowo, jak i lokalnie. Nic im nie oferuje - powiedział.
To, że młodzi ludzie są ignorowani przez polityków, obrazuje fakt, że żaden z nich nie odpowiedział na zaproszenie do rozmów ze strony Akcji Uczniowskiej. - To jest najbardziej smutna informacja, jaką możemy przekazać. Każdy z kandydatów i kandydatek otrzymał od nas kilka postulatów najważniejszych dla młodych Krakowian. Odzewu nie było od żadnego z nich - przekazał Paweł Mrozek.
Politolog: Widzimy pewne tendencje
O komentarz w sprawie wyników prawyborów Radio ZET poprosiło dr. hab. Radosława Marzęckiego, politologa i socjologa z UKEN w Krakowie. - Myślę, że należy go odczytywać w sposób bardziej uniwersalny. To jest 13 szkół, a więc nie jest to w żadnym stopniu próba reprezentatywna - powiedział.
- To, co widzimy, to pewne tendencje. Głosy oddawane na kandydatów, które reprezentują jakąś alternatywę polityczną. Alternatywę względem politycznego mainstreamu, czy tzw. duopolu. Kandydaci wspierani przez te środowiska uzyskali bardzo słabe poparcie - stwierdził.
Podkreślił też, że struktura preferencji młodych ludzi się zmienia. - Jeszcze w roku 2019, 2020, a nawet 2023, widać było, że młodzi stawiają na partie głównego nurtu. Wcześniej w dużej mierze był to PiS, później KO i partie, które utworzyły koalicję rządzącą. Już w 2025 roku zauważyliśmy, że młodzi odchodzą od popierania kandydatów, którzy są na scenie od lat - dodał.
Zdaniem Radosława Marzęckiego wyniki prawyborów w Krakowie mówią tylko tyle, że Łukasz Gibała ma stabilne poparcie wśród młodych ludzi. - Organizatorzy mieli przede wszystkim cele edukacyjne. Natomiast dla opinii publicznej one są sensacyjne i pokazywane jako pewna atrakcja. Nie można tego jednak bagatelizować - ocenił.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET