Potężny pożar w Chorzowie. Kłęby dymu nad miastem. Wezwano plutony gaśnicze
W Chorzowie płonie składowisko odpadów. Na miejscu ok. 50 zastępów straży pożarnej walczy z ogniem. Wiadomo, że dym przemieszcza się w kierunku pobliskich miejscowości.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęto w reakcji na pożar na terenie firmy PreZero.
- Przed czym ostrzegani są mieszkańcy.
- Do kiedy potrwa akcja gaśnicza.
Chorzów. Pożar na składowisku odpadów
Na terenie firmy PreZero zajmującej się składowaniem odpadów przy ul. Kluczborskiej w Chorzowie trwa akcja gaśnicza. Pierwsze zgłoszenie w sprawie wpłynęło do strażaków ok. godz. 16:30. „Trwa akcja gaśnicza na terenie firmy zajmującej się odpadami. Pożar pryzmy ze śmieciami o wymiarach ok. 100x30. Na miejscu ok. 50 zastępów straży pożarnej w tym plutony gaśnicze, magistrala Katowice, kontener z aparatami ochrony dróg oddechowych z KM PSP Gliwice, Mobil Lab z KM PSP Katowice” - czytamy w komunikacie Komendy Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach.
Ogień objął obszar około 1000 m kw. Potężne kłęby czarnego dymu widać ze znacznej odległości. „Obecnie nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Ze względów bezpieczeństwa prosimy o nieotwieranie okien oraz niezbliżanie się do miejsca pożaru” - zapewnia miasto Chorzów w komunikacie.
Dym przemieszcza się po Śląsku
Dym niesiony przez wiatr może dotrzeć do pobliskich miejscowości. Część z nich wystosowała już odpowiednie apele do mieszkańców. „Nad Siemianowice Śląskie przemieszczają się gęste kłęby dymu. Na miejscu pracują posiłki straży pożarnej z różnych miast. Według wstępnych szacunków akcja gaśnicza może potrwać do rana” - ostrzegają władze Siemianowic Śląskich. „Zalecamy, aby do czasu opanowania sytuacji ograniczyć aktywność na świeżym powietrzu oraz nie otwierać okien. Według informacji Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego przeprowadzone rozpoznanie nie potwierdziło zagrożenia dla obszaru Katowic” - dodają władze Katowic.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET