Poważne problemy z budową kluczowej trasy. Opóźnienie będziemy liczyć w latach
Kierowcy czekający na trasę S19 na południe od Rzeszowa mają powody do niepokoju. GDDKiA właśnie wypowiedziała umowę wykonawcy kluczowego odcinka Domaradz–Iskrzynia. Termin oddania drogi w 2026 roku jest już nierealny, a inwestycja wchodzi w fazę inwentaryzacji i poszukiwania nowego wykonawcy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego GDDKiA wypowiedziała umowę wykonawcy drogi S19.
- Co spowodowało wcześniejsze odstąpienie wykonawcy od umowy.
- Jakie kroki podejmie GDDKiA po wypowiedzeniu umowy.
- Kiedy planowane jest ogłoszenie nowego przetargu na dokończenie trasy S19.
GDDKiA wypowiedziała umowę wykonawcy drogi S19 na Podkarpaciu
Bardzo złe wieści dla kierowców. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wypowiedziała umowę wykonawcy podkarpackiego odcinka drogi Via Carpatia, czyli trasy S19. Przypomnijmy, że jeszcze w kwietniu pojawiło się oświadczenie wykonawcy, w którym informował o odstąpieniu od umowy z winy inwestora, argumentując m.in. brakiem reakcji na zgłaszane problemy ze strony GDDKiA i rosnącymi kosztami inwestycji.
W czwartek wieczorem wykonawca - Mostostal Warszawa - przekazał, że otrzymał od GDDKiA oświadczenie o odstąpieniu z winy wykonawcy od kontraktu na budowę odcinka S19 Domaradz-Iskrzynia. Spółka uznała pismo za bezskuteczne, argumentując, że umowa wygasła już 2 kwietnia po wcześniejszym odstąpieniu od niej przez Mostostal Warszawa z przyczyn leżących po stronie zamawiającego.
Spółka podała, że całkowicie kwestionuje zawarte w przedmiotowym piśmie oświadczenie GDDKiA o odstąpieniu od umowy i traktuje je jako bezskuteczne z uwagi na brak jakichkolwiek podstaw tak prawnych, jak i faktycznych.
Co dalej z S19? Opóźnienie będziemy liczyć w latach
Kluczowy fragment drogi miał być gotowy już w czerwcu 2026 roku - ten termin jest już nieaktualny, a opóźnienie będziemy liczyć nie w miesiącach, a w latach. - W tej chwili przechodzimy do dwóch najważniejszych kwestii. Czyli z jednej strony prac zabezpieczających, żeby zachować to, co zostało wykonane oraz inwentaryzacji pracy budowy, żeby wiedzieć, co jeszcze trzeba zrobić - powiedział Radiu ZET rzecznik GDDKiA Szymon Piechowiak.
- Mając tę wiedzę, będziemy mogli przygotować i ogłosić przetarg na dokończenie tej inwestycji. Nowy wykonawca otrzyma od nas nie tylko informacje o tym, co już zostało zrobione, ale też pozwolenie na budowę, które już zostało wydane oraz dokumentację projektową. Jego zadaniem będzie przygotowanie projektów wykonawczych oraz dokończenie robót budowlanych na placu budowy - dodał.
Przetarg jeszcze w tym roku
Szymon Piechowiak podkreśla, że GDDKiA planuje ogłosić przetarg na dokończenie trasy S19 jeszcze w 2026 roku. - Nie będziemy zwlekać, bo wszystkim nam zależy na czasie - i nam, jako inwestorowi, i kierowcom, żeby jak najszybciej mogli wjechać na tę trasę - powiedział.
Rzecznik GDDKiA przyznaje, że Podkarpacie samo w sobie jest skomplikowanym terenem. - To nie jest teren płaski jak Mazowsze. Mamy tam tunele, mamy estakady. Natomiast każdy wykonawca wchodząc na plac budowy, czy wręcz startując w przetargu, wiedział, z czym będzie się musiał zmierzyć - stwierdził.
Droga S19 jest częścią szlaku Via Carpatia, który będzie kluczowym korytarzem transportowym łączącym Europę Północną i Południową. Na terenie Polski będzie liczył docelowo ok. 700 km. Trasa przebiega przez pięć województw: warmińsko-mazurskie, podlaskie, mazowieckie, lubelskie i podkarpackie. W województwie podlaskim i warmińsko-mazurskim szlak opiera się na drogach S61 i S19, zaś w lubelskim i podkarpackim niemal w całości na drodze S19.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET