`

Poważne problemy z budową kluczowej trasy. Opóźnienie będziemy liczyć w latach

3 min. czytania
15.05.2026 10:36
Obserwuj nas na Google

Kierowcy czekający na trasę S19 na południe od Rzeszowa mają powody do niepokoju. GDDKiA właśnie wypowiedziała umowę wykonawcy kluczowego odcinka Domaradz–Iskrzynia. Termin oddania drogi w 2026 roku jest już nierealny, a inwestycja wchodzi w fazę inwentaryzacji i poszukiwania nowego wykonawcy.

Trasa S19
fot. GDDKiA (zdj. ilustracyjne)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego GDDKiA wypowiedziała umowę wykonawcy drogi S19.
  • Co spowodowało wcześniejsze odstąpienie wykonawcy od umowy.
  • Jakie kroki podejmie GDDKiA po wypowiedzeniu umowy.
  • Kiedy planowane jest ogłoszenie nowego przetargu na dokończenie trasy S19.

GDDKiA wypowiedziała umowę wykonawcy drogi S19 na Podkarpaciu

Bardzo złe wieści dla kierowców. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wypowiedziała umowę wykonawcy podkarpackiego odcinka drogi Via Carpatia, czyli trasy S19. Przypomnijmy, że jeszcze w kwietniu pojawiło się oświadczenie wykonawcy, w którym informował o odstąpieniu od umowy z winy inwestora, argumentując m.in. brakiem reakcji na zgłaszane problemy ze strony GDDKiA i rosnącymi kosztami inwestycji.

W czwartek wieczorem wykonawca - Mostostal Warszawa - przekazał, że otrzymał od GDDKiA oświadczenie o odstąpieniu z winy wykonawcy od kontraktu na budowę odcinka S19 Domaradz-Iskrzynia. Spółka uznała pismo za bezskuteczne, argumentując, że umowa wygasła już 2 kwietnia po wcześniejszym odstąpieniu od niej przez Mostostal Warszawa z przyczyn leżących po stronie zamawiającego.

Spółka podała, że całkowicie kwestionuje zawarte w przedmiotowym piśmie oświadczenie GDDKiA o odstąpieniu od umowy i traktuje je jako bezskuteczne z uwagi na brak jakichkolwiek podstaw tak prawnych, jak i faktycznych.

Co dalej z S19? Opóźnienie będziemy liczyć w latach

Kluczowy fragment drogi miał być gotowy już w czerwcu 2026 roku - ten termin jest już nieaktualny, a opóźnienie będziemy liczyć nie w miesiącach, a w latach. - W tej chwili przechodzimy do dwóch najważniejszych kwestii. Czyli z jednej strony prac zabezpieczających, żeby zachować to, co zostało wykonane oraz inwentaryzacji pracy budowy, żeby wiedzieć, co jeszcze trzeba zrobić - powiedział Radiu ZET rzecznik GDDKiA Szymon Piechowiak.

Redakcja poleca

- Mając tę wiedzę, będziemy mogli przygotować i ogłosić przetarg na dokończenie tej inwestycji. Nowy wykonawca otrzyma od nas nie tylko informacje o tym, co już zostało zrobione, ale też pozwolenie na budowę, które już zostało wydane oraz dokumentację projektową. Jego zadaniem będzie przygotowanie projektów wykonawczych oraz dokończenie robót budowlanych na placu budowy - dodał. 

Przetarg jeszcze w tym roku

Szymon Piechowiak podkreśla, że GDDKiA planuje ogłosić przetarg na dokończenie trasy S19 jeszcze w 2026 roku. - Nie będziemy zwlekać, bo wszystkim nam zależy na czasie - i nam, jako inwestorowi, i kierowcom, żeby jak najszybciej mogli wjechać na tę trasę - powiedział. 

Rzecznik GDDKiA przyznaje, że Podkarpacie samo w sobie jest skomplikowanym terenem. - To nie jest teren płaski jak Mazowsze. Mamy tam tunele, mamy estakady. Natomiast każdy wykonawca wchodząc na plac budowy, czy wręcz startując w przetargu, wiedział, z czym będzie się musiał zmierzyć - stwierdził. 

Droga S19 jest częścią szlaku Via Carpatia, który będzie kluczowym korytarzem transportowym łączącym Europę Północną i Południową. Na terenie Polski będzie liczył docelowo ok. 700 km. Trasa przebiega przez pięć województw: warmińsko-mazurskie, podlaskie, mazowieckie, lubelskie i podkarpackie. W województwie podlaskim i warmińsko-mazurskim szlak opiera się na drogach S61 i S19, zaś w lubelskim i podkarpackim niemal w całości na drodze S19.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET