Powodzianie mogą cierpieć na PTSD. Na co zwrócić uwagę?

2 min. czytania
14.10.2024 09:43
Obserwuj nas na Google

Mija miesiąc od przejścia wielkiej fali w południowo-zachodniej Polsce. To ważna data. Za tą granicą rozpościera się PTSD – zespół stresu pourazowego.

Powódź 2024
fot. Adam Burakowski/East News

Trauma po powodzi

Ciężkim przeżyciom – wypadkom, katastrofom, kataklizmom – towarzyszą trudne emocje: lęk, smutek, złość. To naturalne. Jeśli jednak po miesiącu od „feralnego dnia” myśli wciąż są natrętne i uporczywe, straszne obrazy nieustannie stają nam przed oczami, a katastrofa śni się po nocach – warto zasięgnąć porady psychologa.

Prof. Adam Czabański, socjolog i suicydolog, w rozmowie z PAP przytoczył przykład powodzi w Buffalo Creek w lutym 1972 r. (zginęło wówczas 125 osób, 1121 zostało rannych, a ponad 4000 zostało bez dachu nad głową). Po tym zdarzeniu naukowcy przez pięć dekad monitorowali stan zdrowia powodzian pod kątem występowania zespołu stresu pourazowego (PTSD). „Okazało się, że u wielu spośród tych, którzy byli świadkami tej katastrofy przyrodniczej, wykształciły się wszelkie symptomy PTSD, czyli nie tylko wojna generuje takie zaburzenia” – zauważył prof. Czabański. Dodał, że mimo upływu pół wieku, ludzie wciąż rozpamiętywali to, co się wydarzyło. „Niestety, możemy domniemywać, że podobne przeżycia będą udziałem tych, którzy przetrwali tegoroczną powódź w Polsce” – zaznaczył socjolog.

Mówi się, że PTSD to „trauma, której nie możemy przetrawić”. Może rozwinąć się niezależnie od skali zdarzenia – nie musi to być kataklizm, czasem rozwija się po operacji, a nawet po trudnym porodzie – może dotykać nie tylko bezpośrednich uczestników zdarzenia, ale także postronnych świadków. To zaburzenie lękowe, które rozwija się u ok. 15 proc. osób narażonych na działanie stresora traumatycznego.

Objawy PTSD to:

  • nieustanne wracanie myślami do stresującej sytuacji;
  • przebłyski dysocjacyjne (tzw. flashback);
  • unikanie sytuacji przypominających nam o danym zdarzeniu;
  • większa drażliwość, kłopoty z koncentracją, pamięcią;
  • bezsenność.

Jeżeli po miesiącu od traumatycznego zdarzenia obserwujemy u siebie wyżej wymienione objawy, warto zasięgnąć opinii psychologa, który oceni, czy potrzebny jest jeszcze czas na przetrawienie danej sytuacji, czy już dziś wdrożyć odpowiednią terapię. Nieleczone zaburzenia lękowe z czasem mogą przerodzić się w śmiertelnie groźną depresję. Prof. Czabański zaapelował, żeby szczególną uwagę zwrócić na osoby najsłabsze, czyli seniorów i osoby z ograniczoną możliwością poruszania się, gdyż to one najbardziej cierpią podczas katastrof. Bezpłatnej pomocy psychologicznej szukać można w gminnym punkcie interwencji kryzysowej lub większym powiatowym ośrodku interwencji kryzysowej.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET