`

Pożar autokaru, który przewoził ponad 40 przedszkolaków. "Spłonął cały pojazd"

2 min. czytania
30.09.2025 13:56
Obserwuj nas na Google

Autokar, który przewoził dzieci w wieku przedszkolnym, zapalił się i spłonął na trasie w miejscowości Sątopy (woj. wielkopolskie). Wszystkich najmłodszych na szczęście udało się ewakuować z płonącego pojazdu. 

Pożar
fot. KW PSP Poznań/OSP Sątopy

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak przebiegła ewakuacja dzieci z płonącego autokaru.
  • Co zostało zniszczone w wyniku pożaru pojazdu.
  • Które służby ratownicze uczestniczyły w akcji gaśniczej.
  • Dlaczego, według wstępnych ustaleń, doszło do pożaru.

Sątopy. Pożar autokaru, który przewodziła ponad 40 dzieci

Do pożaru doszło we wtorek ok. godz. 9 na drodze w miejscowości Sątopy w powiecie nowotomyskim (woj. wielkopolskie). Autokarem podróżowało łącznie 50 osób - dwie grupy dzieci w wieku przedszkolnym (łącznie 44) oraz pięcioro dorosłych opiekunów i kierowca. Po tym, jak ogień pojawił się i zaczął się szybko rozprzestrzeniać, maluchy zostały błyskawicznie ewakuowane na zewnątrz. 

"Ogień był bardzo intensywny - spłonął cały pojazd wraz z rzeczami dzieci, a także kilka drzew w pobliżu. Na miejscu działało sześć zastępów straży pożarnej. Dzieci wraz z opiekunami znalazły schronienie w pobliskiej agroturystyce" - czytamy we wpisie wielkopolskiej straży pożarnej na Facebooku. W poście umieszczono także zdjęcia z akcji ratowniczej i gaśniczej. 

- Była to wycieczka, dzieci jechały do znajdującego się w pobliżu gospodarstwa agroturystycznego. Ok. 300 metrów przed tym miejscem doszło do pożaru - powiedział w rozmowie z Interią mł. kpt. Szymon Maciejewski, rzecznik komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu. 

Na szczęście nikomu nic się nie stało. Dokładne przyczyn zdarzenia nie są jednak jeszcze na ten moment znane. - Ze wstępnych ustaleń wynika - jak przekazał nam kierowca autobusu - że zadymienie pojawiło się w komorze silnika - powiedział Maciejewski.

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET/Facebook/Interia

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET