Potężny pożar trawi halę w Gdańsku. Akcja potrwa co najmniej do rana

3 min. czytania
05.02.2025 21:40
Obserwuj nas na Google

Od południa 150 strażaków walczy z ogniem, który strawił dużą część dawnych Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w dzielnicy Przeróbka w Gdańsku. Gaszenie pożaru może potrwać do rana.

Pożar zabytkowej hali na terenie byłych Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego na Wyspie Portowej w Gdańsku, 5 lutego 2025 r.
fot. PRZEMEK SWIDERSKI/REPORTER
  • Pożar w dawnych Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w Gdańsku
  • W hali znajdowało się ok. 1,5 tys. rowerów miejskich firmy MEVO, z czego 1,3 tys. z nich ma napęd elektryczny
  • Z budynku ewakuowało się ok. 60 osób. Jedna osoba jest poszkodowana
  • Gaszenie pożaru może potrwać do rana

Pożar hali ZNTK w Przeróbce w Gdańsku. Jedna osoba poszkodowana

Od godziny 13 w dzielnicy Przeróbka w Gdańsku pali się hala dawnych Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego. 150 strażaków walczy z pożarem, a akcja ratunkowa może potrwać do rana. Na miejscu zdarzenia jest reporter Radia ZET Maciej Bąk.

"Straż pożarna informuje, że w pożarze na gdańskiej Przeróbce spłonęło ok. 10 tys. m kw. dachu" - pisze w mediach społecznościowych Maciej Bąk.

Zastępca komendanta głównego PSP st. bryg. Grzegorz Szyszko wyjaśnił, że duże wyzwanie dla akcji gaśniczej stanowi powierzchnia płonącego obiektu. - Działamy na trzech odcinkach bojowych. Dwa odcinki znajdują się w samym obrębie hali, a jeden stanowi zaopatrzenie wodne. Wodę dostarczamy z Martwej Wisły – tłumaczył, wyjaśniając, że działania prowadzone są na terenie obiektu zabytkowego, którego konstrukcja jest niestabilna.

- Dlatego też wykorzystujemy robota gaśniczego, żeby można było w tych najbardziej zagrożonych miejscach ten pożar ugasić i żeby się on dalej nie rozprzestrzeniał – wskazał st. bryg. Szyszko. Podkreślił, że akcja będzie trudna i długotrwała. - Podejrzewam, że nawet w dniu jutrzejszym będziemy prowadzić działania. Konstrukcja tej hali też nie pozwala na to, aby wprowadzić od razu dużą liczbę strażaków i przeprowadzić dogaszanie – powiedział.

Zastępca komendanta głównego PSP przekazał, że w pożarze poszkodowana została jedna osoba, która brała udział w ewakuacji. - Jedna osoba poczuła się źle i została przetransportowana do szpitala. Wiem, że nic jej zdrowiu nie zagraża – powiedział Szyszko.

- Strażacy starają się zdusić pożar i ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia, ale to niezwykle trudne na obszarze o powierzchni prawie czterech boisk piłkarskich. Dla bezpieczeństwa na razie nie ma mowy o wchodzeniu do wnętrza hali - mówi Radiu ZET kpt. Jacek Friedenberger z Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku. - Duża część dachu spalona, zawalona. Do wnętrza obiektu strażacy nie będą wchodzić przynajmniej do momentu, kiedy będzie jasno - dodaje.

- Tutaj znajdowało się dużo różnych firm, dlatego też są różnego rodzaju materiały w środku, więc różnego rodzaju wybuchy i hałasy będą dochodzić z takiego miejsca zdarzenia - dodaje kpt. Jakub Friedenberger, wyjaśniając, że pożar będzie trudny do ugaszenia.

Tysiące rowerów z napędem elektrycznym w hali ZNTK

1,5 tys.rowerów miejskich firmy MEVO było w środku hali, która dziś po południu zaczęła płonąć w  Gdańsku. 1,3 tys. z nich ma wspomaganie elektryczne. Na hali znajduje się także ok. 1 tys. akumulatorów. - Jest taka informacja, że w budynku mogą znajdować się rowery i baterie. Jest to trudność polegająca na tym, że dłużej ten pożar będzie trzeba gasić, jeśli to się potwierdzi - powiedział na konferencji prasowej kpt. Jakub Friedenberger z pomorskiej straży pożarnej.

Redakcja poleca

Okoliczni mieszkańcy nie muszą obawiać się ewakuacji, ale powinni zamknąć okna. Poziom zanieczyszczenia powietrza monitoruje specjalny wóz. Dopiero po ugaszeniu pożaru będzie można wskazać jego przyczyny, jednak dogaszanie zarzewi ognia pod zawalonymi elementami konstrukcji potrwa wiele godzin. W wyniku pożaru ranna została jedna osoba.

Źródło: Radio ZET

Zastępca komendanta głównego PSP st. bryg. Grzegorz Szyszko wyjaśnił, że duże wyzwanie dla akcji gaśniczej stanowi powierzchnia płonącego obiektu.

"Działamy na trzech odcinkach bojowych. Dwa odcinki znajdują się w samym obrębie hali, a jeden odcinek stanowi zaopatrzenie wodne. Wodę dostarczamy z Martwej Wisły" – tłumaczył.

Dodał ponadto, że działania prowadzone są na terenie obiektu zabytkowego, którego konstrukcja jest niestabilna.

"Dlatego też wykorzystujemy robota gaśniczego, żeby można było w tych najbardziej zagrożonych miejscach ten pożar ugasić i żeby się on dalej nie rozprzestrzeniał" – wskazał st. bryg. Szyszko.

Podkreślił, że akcja będzie trudna i długotrwała. "Podejrzewam, że nawet w dniu jutrzejszym będziemy prowadzić działania. Konstrukcja tej hali też nie pozwala na to, aby wprowadzić od razu dużą liczbę strażaków i przeprowadzić dogaszanie" – powiedział.

Zastępca komendanta głównego PSP przekazał, że w pożarze poszkodowana została jedna osoba, która brała udział w ewakuacji mienia. "Jedna osoba poczuła się źle i została przetransportowana do szpitala. Wiem, że nic jej zdrowiu nie zagraża" – powiedział Szyszko.

Komendant Wojewódzki Policji w Gdańsku inspektor Bogusław Ziemba zapowiedział powołanie specjalnej grupy operacyjno-dochodzeniowej, której celem będzie wyjaśnienie wszelkich okoliczności związanych z pożarem.(PAP)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET