W poniedziałek 18 marca około godziny 11 w warsztacie przy ulicy Gdyńskiej w Czerwonaku pod Poznaniem wybuchł pożar. Ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się wewnątrz ceglanego budynku. Po kilku minutach płomienie wychodziły już na zewnątrz obiektu, a czarny gęsty dym był widoczny z kilku kilometrów.
W działaniach brało udział łącznie 5 zastępów straży pożarnej. Sytuacja na miejscu była poważna. W warsztacie znajdowała się butla z gazem, która pod wpływem temperatury mogła eksplodować. Na szczęście strażacy w porę wyciągnęli ją na zewnątrz, gdzie przez kilkanaście minut była chłodzona.
Pożar warsztatu w Czerwonaku. Jedna osoba została ranna
- Jedna osoba podtruła się dymem - powiedział w rozmowie z portalem RadioZET.pl ogn. Marcin Tecław, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Poznaniu. Poszkodowany mężczyzna trafił pod opiekę strażaków, a następnie ratowników medycznych z karetki.
Po kilkudziesięciu minutach strażakom udało się opanować pożar. Na miejscu pracują jeszcze cztery zastępy. Trwa dogaszanie pozostałych zarzewi ognia oraz rozbiórka zniszczonych przez pożar elementów konstrukcyjnych obiektu.
Źródło: Radio ZET/PSP
- Protest rolników pod Poznaniem będzie historyczny. 20 marca pojawią się w blisko 40 punktach
- Skradziona z cmentarza urna w tramwaju. "To prochy jego ojca"
- Biblioteka z Poznania wydała ostrzeżenie. Sprawą zajmuje się policja
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET