40-latek zmarł po interwencji policji. Śledztwo umorzone, biegli wskazali przyczyny
Prokuratura Okręgowa w Poznaniu umorzyła śledztwo w sprawie śmierci 40-letniego mężczyzny, który zmarł w trakcie interwencji policji na Jeżycach w Poznaniu. Prokurator nie dopatrzył się przestępstwa w działaniach mundurowych ani ich wpływu na zgon.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były medyczne przyczyny zgonu mężczyzny z Poznania.
- Dlaczego prokuratura umorzyła postępowanie dotyczące śmierci.
- Jakie substancje wykryto w organizmie zmarłego.
- Co ustalono na podstawie nagrań z kamer podczas interwencji.
Medyczne przyczyny zgonu. Trzykrotnie przekroczona dawka amfetaminy
Postępowanie dotyczyło czynności podjętych 4 maja. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak poinformował o decyzji: - Śledztwo to już się zakończyło. Prokurator wydał postanowienie o umorzeniu tego postępowania. 29 października tego roku takie postanowienie zostało wydane - powiedział.
- Według biegłych, śmierć tego pokrzywdzonego, wobec którego podjęto interwencję, była następstwem jego licznych chorób. Była to śmierć naturalna. Biegli wskazali, że do zgonu tego mężczyzny nie przyczyniły się osoby trzecie - dodał Wawrzyniak.
Wawrzyniak podał także szczegóły opinii dotyczącej bezpośredniej przyczyny śmierci: - Według biegłych pokrzywdzony zmarł śmiercią nagłą, chorobową, na skutek ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej i to u osoby z przewlekłą, zaawansowaną chorobą serca, dodatkowo będącej pod znacznym wpływem alkoholu oraz amfetaminy w stężeniu toksycznym - przekazał.
Rzecznik przekazał dane o stężeniu alkoholu i narkotyków: - Jeśli chodzi o alkohol, to było stężenie powyżej prawie 2 promile, a jeśli chodzi o zażycie narkotyku, amfetaminy, to to stężenie trzykrotnie przekraczało dawkę śmiertelną - wyjaśnił.
Gaz pieprzowy i nagrania z kamer. Przebieg interwencji na Jeżycach
Policjanci użyli podczas interwencji gazu pieprzowego. Badania nie wykazały jego obecności w drogach nosowo-gardłowych ani na spojówkach mężczyzny. Biegli wykluczyli też wstrząs anafilaktyczny. Prokurator Wawrzyniak odniósł się do związku interwencji ze śmiercią mężczyzny: - Na pewno ani ta interwencja, ani działania policjantów nie przyczyniły się do jego zgonu.
Podstawą decyzji prokuratury były wyniki sekcji zwłok, analiza monitoringu oraz nagrania z interwencji. - Pomocne w ustaleniach faktycznych były również zapisy z kamer nasobnych policjantów. To wszystko połączone z analizą prawnokarną doprowadziło do umorzenia tej sprawy - podsumował Łukasz Wawrzyniak.
Źródło: Radio ZET