`

„Pretekst do uderzenia w jedno z państw NATO". Sikorski ostrzega przed ruchem Rosji

2 min. czytania
25.06.2026 21:33
Obserwuj nas na Google

Wicepremier, szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski powiedział w czwartek amerykańskiej telewizji CBS News, że nie wyklucza, iż Rosja może przeprowadzić operację pod fałszywą flagą. Miałaby tym samym stworzyć pretekst do ataku na kraj należący do NATO.

Sikorski
fot. RALF HIRSCHBERGER/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania Rosja może podjąć, aby przetestować art. 5 NATO.
  • Co pogorszyło relacje między Polską a Ukrainą.
  • Dlaczego Sikorski uważa, że Rosja i Ukraina powinny negocjować bez pośredników.

Sikorski: Rosja może przeprowadzić operację pod fałszywą flagą

– Nie wykluczałbym, że Rosjanie przeprowadzą jakiś rodzaj operacji pod fałszywą flagą przeciwko rosyjskiemu terytorium, aby stworzyć pretekst do uderzenia w jedno z państw NATO – mówił Radosław Sikorski, zapytany o to, jakie działania może podjąć Rosja w ciągu najbliższych dwóch lat, by przetestować art. 5 Sojuszu. – Musimy dać [przywódcy Rosji Władimirowi Putinowi] do zrozumienia, że wiemy, co planuje i że nie damy się na to nabrać. Byłoby to całkowicie niedopuszczalne, a my będziemy bronić każdego centymetra terytorium NATO – dodał, cytowany przez serwis CBS News.

Minister spraw zagranicznych przekazał też, że uważa, iż skuteczny opór Ukrainy pozbawił na razie Rosję zasobów, których potrzebowałaby do przeprowadzenia skutecznej inwazji na wschodnią flankę NATO. – Ukraina z pewnością wygrała w rejonie Morza Czarnego. Rosja z pewnością nie ma dominacji powietrznej nad Ukrainą. Może wysyłać rakiety i drony, ale nie może swobodnie operować w przestrzeni powietrznej nad Ukrainą. Wojna lądowa utknęła w martwym punkcie i wydaje się, że Ukraina ma kontrolę ogniową nad strategiczną trasą z Donbasu na Krym – podkreślił Sikorski.

„Relacje między tymi dwoma państwami pogorszyły się"

– Wojny nigdy nie przebiegają linearnie. Przechodzą przez różne fazy. Ale wygląda na to, że faza, w której Rosja miała inicjatywę, dobiegła końca – oznajmił szef MSZ. Stacja CBS News zauważyła, że „Polska nadal odgrywa kluczową rolę w obronie Ukrainy”. Przywołała szacunki, według których 90 proc. zagranicznych dostaw wojskowych dla Kijowa przechodzi przez granicę polsko-ukraińską. 

„Jednak relacje między tymi dwoma państwami ostatnio pogorszyły się w związku z decyzją Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia na cześć ukraińskiej formacji z okresu II wojny światowej, pamiętanej w Kijowie jako ta, która walczyła ze Związkiem Sowieckim, a w Polsce pamiętanej jako odpowiedzialna za czystki etniczne na polskich cywilach podczas rzezi wołyńskiej z 1943 r.” – napisał serwis. Sikorski powiedział, że państwa muszą wyjść poza ten spór, aby skupić się na wspólnym wrogu w Moskwie.

Redakcja poleca

Wicepremier oznajmił też, że wszelkie przyszłe rozmowy powinny być prowadzone bezpośrednio między prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim a Władimirem Putinem, bez pośrednictwa stron trzecich. – Osobiście uważam, że lepiej jest pozwolić Rosji i Ukrainie negocjować bezpośrednio. Negocjują kwestie wymiany ciał poległych żołnierzy i jeńców wojennych. Są też sprawy, których nie chcemy im narzucać – przekazał.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET