Proces Sebastiana M. zbliża się do końca. „Trudno będzie mówić o sprawiedliwej karze”
Dobiega końca proces Sebastiana M. Jest on oskarżony o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1. Zginęli w nim rodzice z dzieckiem. W poniedziałek rozprawa w tej sprawie trwała ponad 10 godzin. Sędzia zamknęła przewód sądowy. Do końca pozostało już tylko wygłoszenie mów końcowych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty ciążą na Sebastianie M.
- Dlaczego prokuratura wnosi o najwyższy wymiar kary.
- Co ujawnili biegli podczas rozprawy.
- Kiedy zaplanowano wygłoszenie mów końcowych.
Rozprawa Sebastiana M. zbliża się do końca
Proces Sebastiana M., który jest oskarżony o spowodowanie wypadku na autostradzie A1, w którym zginęli rodzice z dzieckiem dobiega końca. Poniedziałkowa rozprawa przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim w tej sprawie trwała ponad 10 godzin. Został zamknięty przewód sądowy, a do końca pozostały już tylko mowy końcowe i ogłoszenie wyroku.
- W takiej sprawie trudno będzie mówić o sprawiedliwej karze. Przecież wiemy, że będzie apelacja. Nikt z tej sali nie wyjdzie zadowolony. My wchodząc na tę salę wiedzieliśmy, że nie wyjdziemy zadowoleni. Dlaczego? Bo taka jest kwalifikacja prawna. Możemy żądać maksymalnego wymiaru kary ośmiu lat pozbawienia wolności. Jak to miarkować? Dwa lata za wnuczka, trzy lata za syna, dwa lata za córkę czy odwrotnie? Bawić się w arytmetykę? - mówił reporterowi Radia ZET Mateuszowi Szkudlarkowi pełnomocnik rodzin ofiar mecenas Łukasz Kowalski.
Wkrótce mowy końcowe
W rozprawie przesłuchano ostatnie osoby. Trzej biegli z zespołu rekonstrukcji wypadków drogowych byli pytani ze strony obrońcy Sebastiana M. Pełnomocnik zwrócił uwagę na słowa, które wypowiedział jeden z przesłuchiwanych. - Stwierdził, że samolot przy starcie ma 300 (km na godz - przyp. red.). No to wyobraźmy sobie, z jaką prędkością ten samochód się poruszał. Stwierdził, że w swojej dwudziestopięcioletniej praktyce nie spotkał nigdy jako opiniujący takiego materiału dowodowego, żeby ktoś poruszał się z prędkością przekraczającą trzysta kilometrów na godzinę na drodze publicznej - przekazał nam pełnomocnik rodzin ofiar.
Prokuratura zapowiedziała, że w mowie końcowej ma zamiar wnosić o najwyższy wymiar kary. Za popełniony czyn Sebastianowi M. grozi do ośmiu lat więzienia. Wygłaszanie mów końcowych zaplanowano na 7 października.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET