Protest w zakładach Valeo się zaostrza. "Zarząd nie chce kompromisu"
W poniedziałek, piąty dzień strajku generalnego w zakładach Valeo w Małopolsce i na Śląsku, konflikt zaostrza się. Pomimo mrozu, pracownicy kontynuują blokadę wjazdu do zakładu w Chrzanowie. Strajkujący zarzucają dyrekcji zastraszanie i nielegalne działania. Zarząd firmy odpiera zarzuty, nazywa blokadę nielegalną i ostrzega przed upadkiem zakładu, utrzymując jednocześnie, że żądania podwyżek są niemożliwe do spełnienia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne żądania strajkujących pracowników w Valeo.
- Dlaczego zarząd Valeo uważa blokadę zakładu za nielegalną.
- Jakie kroki podjął burmistrz Chrzanowa w sprawie strajku.
- Co zarząd Valeo proponuje w odpowiedzi na strajk pracowników.
Strajk w zakładach Valeo. Sytuacja się zaostrza
Poniedziałek to piąty dzień strajku generalnego w zakładach francuskiego giganta motoryzacyjnego Valeo w Małopolsce i na Śląsku. Jak dowiedziało się Radio ZET, konflikt, zamiast słabnąć, narasta. W Chrzanowie, mimo mrozu i śniegu, pracownicy nie ustępują i blokują wjazd do zakładu.
Na miejscu wciąż jest policja. Strajkujący oskarżają dyrekcję zakładu, że ta wysyła niewyszkolonych pracowników biurowych na produkcję i nielegalnie dostarcza materiał rurami. - Dyrekcja nie chce kompromisu, pracownicy są zastraszani - mówiła liderka strajku Katarzyna Jamróz. Część pracowników miała też otrzymać propozycję jednorazowej premii w zamian za rezygnację ze strajku i blokady.
Próbę rozwiązania konfliktu podjął burmistrz Chrzanowa, który zorganizował rozmowy pomiędzy pracownikami a zarządem. Te nie przyniosły jednak żadnego porozumienia.
Valeo odpowiada na zarzuty pracowników
Firma Valeo zapewnia, że nikogo nie zastrasza i nie łamie prawa. Ocenia przy tym, że blokada zakładu jest nielegalna i grozi jego upadkiem. Przypomnijmy, że pracownicy domagają się tysiąca złotych podwyżki i wyższych dodatków do pensji.
- Chcemy, żeby ten strajk potrwał aż do skutku. Zarabiamy minimalną krajową lub niewiele więcej. Ludziom brakuje na życie. Z roku na rok słyszymy, że jest ciężko, że nie ma na pracowników. Natomiast widzimy, że zakład się rozwija, są kupowane nowe maszyny. Widać, że pieniądze są - powiedziała Katarzyna Jamróz.
Zarząd firmy Valeo utrzymuje, że w tym roku przyznał już podwyżki, a kolejne żądania ze strony załogi są po prostu niemożliwe do spełnienia - zwłaszcza przy trudnej sytuacji w branży motoryzacyjnej. Firma zapewnia, że chce uniknąć zwolnień i apeluje do pracowników o współpracę i cierpliwość.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET