"Ludzie nie mają na życie". Strajk generalny w zakładach motoryzacyjnego giganta w Małopolsce

2 min. czytania
20.11.2025 10:39
Obserwuj nas na Google

W małopolskich zakładach francuskiego giganta motoryzacyjnego Valeo w Chrzanowie i Trzebini ruszył strajk generalny. Pracownicy, którzy wcześniej przeprowadzili protest ostrzegawczy, odeszli od stanowisk pracy, domagając się tysiąca złotych podwyżki i wyższych dodatków. Liderka strajku, Katarzyna Jamróz z Sierpnia 80, podkreśla, że załoga zarabia minimalną krajową, mimo że widzi rozwój i zakup nowych maszyn przez firmę. Zarząd Valeo odpowiada, że kolejne żądania są nierealne w obliczu kryzysu w branży motoryzacyjnej i apeluje o współpracę.

Strajk w zakładach Valeo
fot. Szymon Kastelik

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są główne żądania strajkujących pracowników Valeo.
  • Dlaczego pracownicy zdecydowali się na strajk generalny w Małopolsce.
  • Co mówi zarząd Valeo o sytuacji finansowej firmy i podwyżkach.
  • Które działania zapowiadają pracownicy, jeśli nie dojdzie do porozumienia.

Strajk generalny w zakładach Valeo w Małopolsce

Pracownicy małopolskich zakładów Valeo powiedzieli "dość" - w czwartek ruszył tam strajk generalny. Załogi w Chrzanowie i Trzebini odeszły od stanowisk pracy. Przypomnijmy, że już w minionym tygodniu pracownicy przeprowadzili dwugodzinny protest ostrzegawczy - ten nie przyniósł jednak porozumienia w sprawie podwyżek. W efekcie każda zmiana wstrzymała pracę całkowicie. 

Pierwsza zmiana z fabryki w Chrzanowie o godzinie 6 rano odbiła się na bramie i nie weszła do budynku. Po krótkiej pikiecie przed zakładem załoga przeszła na stołówkę. Pracownicy domagają się tysiąca złotych podwyżki i wyższych dodatków do pensji. - Chcemy, żeby ten strajk potrwał aż do skutku. Zarabiamy minimalna krajową lub niewiele więcej - mówi Radiu ZET Katarzyna Jamróz z Sierpnia 80, liderka strajku. 

- Ludziom brakuje na życie. Rodziny im pomagają, ale jak długo można tak żyć, no nie da się. Z roku na rok słyszymy, że jest ciężko, że nie ma na pracowników. Natomiast pracownicy widzą, że zakład się rozwija, że są zakupowane nowe maszyny. Widać więc, że pieniądze są - dodaje Katarzyna Jamróz.

Zarząd odpowiada: Pieniędzy nie, jest kryzys

Zarząd firmy Valeo odpowiada, że w tym roku przyznał już podwyżki, a kolejne żądania ze strony załogi są po prostu nierealne. Zwłaszcza w obliczu trudnej sytuacji w branży motoryzacyjnej. Firma zapewnia, że chce uniknąć zwolnień i apeluje do pracowników o współpracę i cierpliwość.

Pracownicy zapowiadają przy tym, że jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, w przyszłym tygodniu pojadą protestować pod główną siedzibę firmy, która znajduje się we Francji. Valeo to francuski gigant motoryzacyjny, który zajmuje się produkcją części samochodowych.

Redakcja poleca

Źródło: radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET