`

"Prowokacja Rosji w szczególnym momencie". Szef MON zabrał głos po eksplozji na Lubelszczyźnie

3 min. czytania
20.08.2025 18:22
Obserwuj nas na Google

Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że obiekt, który spadł pod Osinami w powiecie łukowskim, to rosyjski dron. Jak podkreślił, jest to "prowokacja Federacji Rosyjskiej, do której doszło w szczególnym momencie, kiedy trwają dyskusje o pokoju". 

Kosiniak-Kamysz
fot. Wojciech Olkuśnik/East News, Google Maps

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zdarzenie miało miejsce w Osinach z udziałem drona.
  • Dlaczego incydent został uznany za rosyjską prowokację.
  • Które państwa NATO doświadczyły podobnych incydentów dronowych.

Eksplozja w Osinach. "Rosyjska prowokacja"

Źródło Polskiej Agencji Prasowej zbliżone do resortu obrony przekazało, że obiekt, który w nocy z wtorku na środę spadł i eksplodował pod Osinami w woj. lubelskim, to dron wojskowy, najprawdopodobniej tzw. wabik, pozbawiony głowicy bojowej, zwierający jedynie niewielką ilość materiałów wybuchowych. Jeszcze tego samego dnia rzecznik MSZ potwierdził, że była to rosyjska wersja produkowanego w Iranie drona Shaded. Głos w tej sprawie zabrał także Minister Obrony Narodowej.

- Mamy do czynienia z prowokacją Federacji Rosyjskiej, z rosyjskim dronem. I to w szczególnym momencie, gdy trwają dyskusje o pokoju, gdy jest nadzieja na to, że ta wojna ma szansę się zakończyć. Rosja po raz kolejny prowokuje - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji w Warszawie. Zapewnił, że MON jest w kontakcie z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego, a także z premierem i MSZ. Poinformował też, że odbył odprawę z najważniejszymi dowódcami.

Redakcja poleca

- Rozmawialiśmy ze wszystkimi służbami. Takie odprawy trwają w MSWiA, w MON. Jest współdziałanie wszystkich służb państwa ABW, SKW, Żandarmerii Wojskowej, policji, która pierwsza podjęła interwencję. Wszystkich naszych sojuszników, którzy też są na bieżąco informowani - wymienił. Wicepremier poinformował jednocześnie, że "postawił przed Dowódcą Operacyjnym zadanie przygotowania całościowego raportu dotyczącego dzisiejszej rosyjskiej prowokacji i zaleceń, które wynikają z tej sytuacji". 

Szef MON: sytuacje o charakterze dronowym w państwach NATO

Kosiniak-Kamysz przypomniał, że w państwach NATO i sojuszników Polski dochodzi do sytuacji "o charakterze dronowym". - Ośmiokrotnie naruszona przestrzeń powietrzna i ataki prowokacyjne dronowe na terytorium Mołdawii, trzykrotnie w Rumunii i na Litwie, dwukrotnie na Łotwie, raz w Bułgarii. Tym razem ta prowokacja dotyczy Polski - wyliczał. Wspomniał o przeszukiwaniu terenu wokół "lokalizacji szczątków zniszczonego statku bezzałogowego” za pomocą śmigłowca czy dronów. 

Minister zaapelował też o korzystanie ze zweryfikowanych, prawdziwych źródeł informacji, np. pochodzących z MON. - Posługiwanie się prawdziwymi informacjami, nie fake newsami, jest ważne z uwagi na odporność społeczną. Ta prowokacja ma na celu również zasianie niepewności i dezinformację, dlatego tym bardziej warto wsłuchać się w komunikaty, które są potwierdzone i są związane z rzeczywistością, a nie z inspiracją, prowokacją czy dezinformacją - podkreślił.

Dlaczego dron przedostał się do Polski? Szef MON odpowiada

Zapytany, jak to się stało, że taki dron może przedostać się na nasze terytorium praktycznie niezauważony, odparł, że "była informacja bardzo precyzyjna, że systemy radiolokacyjne, te, które posiadamy, nie wykryły naruszenia przestrzeni powietrznej". Jak zaznaczył, badane były trzy wersje: drona, która wlatuje; drona, który jest dronem sabotażowym oraz drona, który może być dronem przemytniczym. - Wszystko wskazuje na to, że jest to dron prowokacyjny ze strony Rosji - powiedział wicepremier. 

Szef MON zwrócił uwagę, że pierwszy raz dochodzi do takiej sytuacji z użyciem drona, choć naruszenia przestrzeni powietrznej wcześniej już miały miejsce na polskim terytorium. - Pokazuje to, że strategia Rosji w momencie kluczowym, w momencie, kiedy jest dyskusja o pokoju, w momencie, kiedy prezydent USA Donald Trump czyni wszystko, żeby do tego pokoju doprowadzić, a jest otwartość Ukrainy, żeby ten pokój zawrzeć, strategia prowokacyjna i wojna hybrydowa trwa - ocenił szef MON.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET