Przełom w sporze między Ministerstwem Kultury a fundacją Rydzyka? Sąd podjął kluczową decyzję
Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił wniosek o wyłączenie sędzi Ewy Breś od rozpoznania sporu między Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego a Fundacją Lux Veritatis i Muzeum „Pamięć i Tożsamość” w Toruniu - ustalił portal RadioZET.pl. Na drodze do rozpoczęcia procesu o zwrot 210 mln zł z rządowej dotacji stoi jeszcze jeden wniosek do rozpoznania.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co dzieje się w sprawie sporu między resortem kultury a fundacją Rydzyka?
- Dlaczego instytucje pozwane przez ministerstwo chcą wyłączenia sędzi Ewy Breś?
- Z jakiego powodu minister kultury chce ustanowić hipotekę na nieruchomościach związanych z Tadeuszem Rydzykiem?
- Kiedy może ruszyć proces?
Wniosek o wyłączenie sędzi Ewy Breś złożył pełnomocnik Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II. W sierpniu zeszłego roku Breś decyzją ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka została delegowana do Sądu Okręgowego w Warszawie z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli. Według pozwanej instytucji było to sprzeczne z przepisami unijnymi, które gwarantują obywatelom prawo do niezależnego sądu.
- Strona pozwana argumentowała również, że sprawa ma charakter medialny, a sam wniosek o wyłączenie sędziego powinien zostać rozpoznany przed rozpoznaniem wniosku o zabezpieczenie - informuje RadioZET.pl rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Sylwia Urbańska-Tkocz.
Wylosowana do rozpoznania sprawy sędzia Anna Ogińska-Łągiewka uznała, że nie ma podstaw do wyłączenia sędziego. Fundacja Lux Veritatis oraz Muzeum „Pamięć i Tożsamość” złożyli zażalenia na to postanowienie. Pismo zostało doręczone resortowi kultury, który ma prawo złożyć na nie odpowiedź.
Sędzia Breś, Stanowski i „arcykapłanka propagandy”
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, pozwanym bardzo zależy na wyłączeniu sędzi Ewy Breś. Choć jest ona uznawana za „neosędzię” - uzyskała nominację sędziowską w procedurze z udziałem nowej Krajowej Rady Sądownictwa (KRS), której legalność jest kwestionowana przez część środowiska prawniczego i instytucji europejskich - to według wiceministra sprawiedliwości Dariusza Mazura należy do tzw. grupy zielonej.
„(...) to osoby, które znajdowały się w przymusowej sytuacji - musiały stanąć przed neo-KRS w określonym terminie pod rygorem utraty dostępu do zawodu sędziowskiego. Rola neo-KRS w tym trybie ograniczała się do zatwierdzenia pozytywnego wyniku egzaminu sędziowskiego. Ministerstwo Sprawiedliwości konsekwentnie nie kwestionuje prawa osób z tej grupy do orzekania, co znajduje potwierdzenie w projekcie ustawy praworządnościowej” - pisał na portalu X Mazur.
Te słowa były odpowiedzią na wpis Krzysztofa Stanowskiego. Założyciel Kanału Zero otwarcie pytał na X ministra sprawiedliwości, czy ma stosować się do postanowienia sędzi Breś wydanej w jego jego sprawie. Chodziło o zabezpieczenie tymczasowe, które zakazuje mu - a także redaktorowi Robertowi Mazurkowi i Kanałowi Zero - publikowania materiałów na temat dziennikarki Telewizji Polskiej Doroty Wysockiej-Schnepf oraz jej syna Maximiliana. Stanowski i Mazurek nazywali ją „arcykapłanką propagandy”.
Teraz Breś może zdecydować o zabezpieczeniu, którego domaga się MKiDN w sprawie przeciwko fundacji Rydzyka i Muzeum „Pamięć i Tożsamość”, o ile nie zostanie uwzględnione zażalenie pozwanych.
Hipoteka na nieruchomościach związanych z Rydzykiem? Tego chce minister kultury
- Wniosek dotyczy żądania ustanowienia hipoteki przymusowej na prawie użytkowania wieczystego i prawie własności trzech nieruchomości. Wniosek o zabezpieczenie nie został jeszcze rozpoznany z uwagi na złożenie wniosku o wyłączenie sędziego - przekazuje rzeczniczka warszawskiego sądu.
O co chodzi z hipoteką przymusową? Resort kultury najwyraźniej obawia się, że zanim zapadnie korzystny dla Skarbu Państwa wyrok, to fundacja Lux Veritatis będzie próbowała pozbyć się majątku, aby utrudnić wyegzekwowanie 210 mln złotych przekazanych w ramach dotacji.
Pozew, jak i wniosek o zabezpieczenie, na antenie Radia Maryja komentował pełnomocnik fundacji mecenas Karol Prawda. „Można powiedzieć, że to nic nie znaczy, bo jak kiedyś Fundacja wygra tę sprawę, to hipoteka będzie wykreślona, tylko że tu prawdopodobnie chodziło o efekt medialny” - mówił mecenas Prawda.
Dopiero, gdy sąd rozpozna wniosek zabezpieczenie proces będzie mógł ruszyć. Prawdopodobnie stanie się to jeszcze w tym roku. Sam spór sądowy potrwa jednak lata, o czym, jak i możliwych scenariuszach, pisaliśmy na RadioZET.pl.
Miliony dla Rydzyka od Glińskiego
Konflikt między Ministerstwem Kultury a fundacją Lux Veritatis dotyczy dotacji, którą resort - za czasów Piotra Glińskiego (PiS) - przekazał na budowę Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu. Instytucja miała prezentować historię Polski przez pryzmat dziedzictwa chrześcijańskiego i nauczania św. Jana Pawła II.
Inwestycja została ukończona w 2023 roku i pochłonęła 149 milionów złotych (dwa razy więcej niż zakładano) z budżetu resortu. Kolejne 57 milionów złotych organizacja wydała na opracowanie założeń i kompleksową realizację wystawy stałej, choć umowa nie przewidywała tego rodzaju kosztów.
We wrześniu 2025 roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wyniki kontroli dotyczącej powstania Muzeum „Pamięć i Tożsamość”. Według kontrolerów doszło do przekroczenia uprawnień przez byłego ministra i wydania środków publicznych na cele niezgodne z umową, co mogło wyrządzić Skarbowi Państwa szkodę w wysokości ponad 57 milionów złotych. W ich ocenie z umowy wynika, że niemal samodzielnie sfinansowana i współprowadzona przez państwo instytucja kultury może stać się w stosunkowo krótkim czasie w całości własnością prywatną. NIK złożył zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłego ministra kultury Piotra Glińskiego.
Organy ścigania sprawą placówki kulturalnej zainteresowały się już rok wcześniej. Śledczych o możliwości popełnienia przestępstwa powiadomiła Izba Administracji Skarbowej w Warszawie oraz Ministerstwo Kultury. Niedługo później w fundacji Tadeusza Rydzyka pojawili się agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Ruszyło prokuratorskie śledztwo obejmujące wątki związane z zawarciem umowy na budowę muzeum, a także sfinansowania jej ze środków Skarbu Państwa. Jak na razie nikomu nie postawiono zarzutów.
Niezależnie od działań prokuratury i państwowych kontrolerów walkę o zwrot publicznych pieniędzy rozpoczęło MKiDN. W listopadzie ub. roku złożyło do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew przeciwko fundacji redemptorysty.
Źródło: Radio ZET
3843210
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET