Przełomowe odkrycie na Bałtyku. Naukowcy dotąd byli w błędzie

3 min. czytania
21.08.2025 13:25
Obserwuj nas na Google

Niewielka wyspa na Bałtyku, Gotska Sandön, jeszcze do niedawna była traktowana jak osamotniony ląd o niewielkim znaczeniu historycznym. Ostatnie badania naukowców ujawniły tam jednak prawdziwe archeologiczne skarby. Poglądy badaczy zostały ostatecznie zrewidowane i ukazują nowe znaczenie wysepki.

Gotska Sandön wyspa na Bałtyku
fot. Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Gotska Sandön była dotąd postrzegana przez naukowców.
  • Co odkryto na wyspie.
  • Jakie są nowe poglądy na temat roli i znaczenia tej niewielkiej wysepki.

Rzymskie monety i ceramika na samotnej wyspie na Bałtyku

Gotska Sandön przynależy do szwedzkiej prowincji Gotland i dotąd była uznawana za odizolowaną wyspę, na której ludzie pojawiali się sporadycznie. Ten skrawek ziemi o powierzchni ok. 36,38 km kw., znajdujący się na Bałtyku, miał znaczenie jedynie w kontekście polowań na foki i połowów. Teraz jednak badacze dostarczyli nowych dowodów na to, że wysepka nie była tym, za co ją dotąd uważano. Prof. Sabine Sten (Uppsala Universitet) i prof. Johan Rönnby (Södertörn University) dowodzą, że na terenie tym już od epoki kamienia, albo i wcześniej, regularnie przebywali, a potem mieszkali ludzie. Gotska Sandön w najnowszych badaniach okazuje się być wyspą tętniącą życiem od neolitu, której historia obejmuje wiele zaskakujących zdarzeń. Znaleziono na niej mnóstwo cennych historycznie artefaktów: ceramikę, a nawet rzymskie monety.

Redakcja poleca

Niewielki skrawek lądu, który obecnie ma status parku narodowego i jest wyjątkową atrakcją turystyczną, okazuje się być terenem o wielkim znaczeniu dla średniowiecznych władców. Najważniejszym z odkryć badaczy, które pokazuje, że historia wyspy jest całkiem inna niż sądzono, jest średniowieczny cmentarz w Säludden. – Odkopaliśmy osobę z brakującą czaszką. Okazało się, że na początku XX wieku studenci geologii podróżowali na wyspę i zbierali między innymi czaszki – mówi Sten, cytowana na stronie Uniwersytetu w Uppsali. Szczątków jest jednak znacznie więcej.

Archeologiczne skarby na bałtyckiej wyspie

Badania archeologiczne wskazują, że około 1400 roku w Säludden wydarzyło się coś dramatycznego. Nie wiadomo dokładnie jednak czy było to związane z katastrofą naturalną, czy też walkami o panowanie na Bałtyku. Wiadomo, że na wyspie musiały przebywać wojska, na co wskazują odnalezione elementy uzbrojenia.

Fot.

Badacze podejrzewają, że Gotska Sandön była też rejonem pod wpływem piratów. Niedaleko od wyspy znajduje się rafa, na której często osiadały statki. Grabieżcy rzucali się na łupy, a załogę wyrzucali za burtę. Są przypuszczenia, że na cmentarzysku znajdować się mogą m.in. ciała marynarzy, które morze wyrzucało na brzeg wyspy, a lokalna ludność podejmowała się pochówku.

Naukowcy dokonali również ważnych odkryć w Gårdsbanken. Udokumentowali tam paleniska, które były używane już w późnej epoce brązu, aż do rzymskiej epoki żelaza. – Znaleźliśmy tam spalone kości fok, które z pewnością są pozostałościami po wytopie oleju parowego. Olej parowy był bardzo ważny na Sandön jako towar handlowy – tłumaczy prof. Sabine Sten. To pokazuj, że wyspa mogła mieć także duże znaczenie w handlu bałtyckim.

Badania będą kontynuowane

Badacze nie kryją zaskoczenia swoimi odkryciami i zaznaczają, że całkowicie one przekreślają dotychczasowe postrzeganie wyspy jako mało znaczącej. W badaniach naukowcy wykorzystali m.in. datowanie metodą radiowęglową, analizę DNA i analizę izotopową. Kolejne analizy mogą pokazać więcej na temat tego skąd pochodzili i jak żyli ludzie, pochowani na odkrytym cmentarzysku. Naukowcy zamierzają kontynuować badania w 2026 i 2027 roku.

Źródło: Radio ZET/ uu.se

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET