Przestępca uciekł ze szpitala w Krakowie. Zniknął mimo policyjnej eskorty
Ucieczka spod policyjnego dozoru w krakowskim szpitalu. Mężczyzna poszukiwany do odbycia kary więzienia zniknął z placówki medycznej tuż przed planowanym transportem do aresztu. Policja prowadzi szeroko zakrojone działania, by namierzyć uciekiniera, i wyjaśnia, jak doszło do całej sytuacji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak mężczyzna uciekł z krakowskiego szpitala pod dozorem.
- Dlaczego policja nie ujawnia przestępstw poszukiwanego.
- Co policja mówi o zagrożeniu ze strony zbiegłego mężczyzny.
- Które okoliczności są wyjaśniane w związku z ucieczką.
Kraków. Poszukiwany do odbycia kary uciekł ze szpitala
W Krakowie trwa szeroko zakrojona akcja policji po tym, jak mężczyzna, który ze szpitala wojskowego miał trafić do policyjnego aresztu, nagle zniknął. Kom. Piotr Szpiech, oficer prasowy krakowskiej policji, wyjaśnia, że "mężczyzna od piątku znajdował się pod całodobowym policyjnym dozorem".
- W poniedziałek miały zostać z nim przeprowadzone dalsze czynności. Miał trafić do aresztu karnego w związku z tym, że był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. W tej chwili wyjaśniane są okoliczności tego, jak oddalił się z placówki medycznej - mówił Piotr Szpiech.
"Nie jest niebezpieczny dla innych osób"
Policja na ten moment nie udziela informacji na temat tego, za jakie przestępstwa był poszukiwany mężczyzna. - Nie udzielamy informacji ze względu na to, że skupiamy się na jego zatrzymaniu. Prowadzone są czynności operacyjne - dodał rzecznik.
Zapewnił jednak, że nie chodzi tu o przestępstwa z serii tych najbardziej poważnych. - Myślę, że nie stanowi on dużego zagrożenia dla osób, które mogłyby się obawiać, że może je np. zaatakować. Wszystko wskazuje na to, że nie jest osobą, która może zagrażać innym - twierdzi Piotr Szpiech.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET