`

Przewodów. W oknach pękały szyby. Straty po przejściu fali uderzeniowej

2 min. czytania
21.11.2022 14:54
Obserwuj nas na Google

Przewodów szacuje straty po eksplozji rakiety, do której doszło we wtorek na terenie miejscowej suszarni zbóż. Do tej pory gmina otrzymała informacje o popękanych szybach i uszkodzonym kominie w wyniku fali uderzeniowej. Wójt zapowiedział wsparcie w uzyskaniu pomocy dla mieszkańców.

Przewodów
fot. HANDOUT/AFP/East News, Pawel Wodzynski/East News

Suszarnia w Przewodowie znajduje się w okolicy domów jednorodzinnych i bloków. 500 metrów dalej mieści się szkoła podstawowa. Wójt gminy Dołhobyczów Łukasz Drewnik przekazał w poniedziałek, że w wyniki eksplozji część mieszkańców wsi poniosła straty materialne.

Przewodów szacuje straty po eksplozji

– Z tego, co wiem do tej pory, w kilku miejscach doszło do pęknięcia szyb w prywatnych domach. Został też uszkodzony komin – powiedział. Jak dodał, trwa jeszcze proces zbierania informacji w tej sprawie od mieszkańców. – Są to drobne kwestie, ale na pewno będziemy starać się uzyskać pomoc dla tych mieszkańców – wyjaśnił.

Wiceprezes gospodarstwa rolnego Agrocom w Setnikach Federico Viola, w skład którego wchodzi suszarnia zbóż mówił wcześniej, że jeszcze nie zastanawiano się nad stratami materialnymi poniesionymi w wyniku wtorkowej eksplozji. – Kwestię strat materialnych zostawiliśmy na później. Na razie nie podejmowaliśmy żadnych starań w tym kierunku – tłumaczył.

Redakcja poleca

Życie w Przewodowie wraca do normy

Służby zakończyły już prace na miejscu wybuchu w Przewodowie. Na terenie placu suszarni zbóż pozostał duży lej powybuchowy o głębokości około 5 metrów. Wśród pozostałości znajdują się metalowe fragmenty wagi towarowej. Wokół miejsca eksplozji rozsypane są ziarna kukurydzy, które zostały przywiezione we wtorek po południu przez traktorzystę do suszarni.

Sprzed wjazdu do Przewodowa zniknęły policyjne blokady, a ofiary wybuchu pochowano w weekend na miejscowym cmentarzu. Jak przyznał wójt Łukasz Drewnik, sytuacja we wsi uspokaja się. – Dopiero w poniedziałek wszystko wróciło do normy – powiedział. Zapytany o wsparcie psychologiczne mieszkańców miejscowości odpowiedział, że część osób już z niej skorzystało. – Będziemy zbierać informację, czy jest zapotrzebowanie na pomoc psychologiczną. Jesteśmy w stałym kontakcie z mieszkańcami – ogłosił.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET