Przyczyna pożaru przy Marywilskiej 44. Niepokojące doniesienia
Jak nieoficjalnie ustaliło Radia ZET, przyczyna pożaru hali przy Marywilskiej 44 w Warszawie może do końca pozostać nieznana. Powód to rozmiar żywiołu i wiele miejsc, w których jednocześnie szalał ogień. W sumie spaliło się prawie 1500 stoisk handlowych. Mirbud, właściciel spółki Marywilska 44, zadeklarował odbudowę obiektu.
Przyczyna pożaru na Marywilskiej 44 w Warszawie. Nie ma dobrych wieści
Policja wciąż nie może zacząć oględzin pogorzeliska po Centrum Handlowym Marywilska 44 w Warszawie. Na miejscu pożaru nadal pracują strażacy. – Dogaszanie z zewnątrz nie przynosi takich rezultatów, jakie byśmy chcieli – tłumaczy rzecznik warszawskiej straży pożarnej Artur Laudy. Jak nieoficjalnie ustalił reporter Radia ZET Jan Kielak, zabezpieczanie spalonej hali może potrwać nawet do wtorku. Konstrukcja obiektu wisi na włosku, a ściany budynku grożą zawaleniem.
– Śledztwo w sprawie trwa. Pozostałe czynności polegające na przesłuchaniu świadków oraz innych różnych grup były prowadzone już w niedzielę i są kontynuowane – mówi Jacek Wiśniewski z Komendy Stołecznej Policji. Funkcjonariusze nie wykluczają, że pożar mógł być spowodowany podpaleniem.
Z nieoficjalnych wypowiedzi strażaków wynika, że przyczyna pożaru na ulicy Marywilskiej 44 ze względu na jego rozmiar może zostać nieustalona – informuje reporter Radia ZET Michał Dzienyński.
Marywilska 44 będzie odbudowana
Policja zaapelowała w serwisie X o zgłaszanie się osób pokrzywdzonych w pożarze hali. Mundurowi proszą również o przekazywanie "wszystkich istotnych informacji mogących pomóc w wyjaśnieniu przyczyn pożaru".
Kupcy ze spalonego centrum handlowego czekają na konkretną pomoc ze strony władz Warszawy. Chcą też, żeby właściciel hali wyznaczył im tymczasowe miejsce do sprzedaży. Jak ustaliło Radio ZET, zarządca Marywilskiej obiecał, że obiekt zostanie odbudowany, jednak to potrwa kilka, jeśli nie kilkanaście miesięcy. – Na razie jestem w szoku i kompletnie nie wiem, skąd mam wziąć pieniądze – mówi łamiącym się głosem pani Monika, z którą rozmawiał Michał Dzienyński.
Źródło: Radio ZET
Tak wygląda hala na Marywilskiej 44 w środku po pożarze. Skala zniszczeń poraża
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET