`

"Przyjechaliśmy, bo macie tani alkohol". Co o Polsce myślą turyści z zagranicy?

4 min. czytania
01.04.2026 16:22
Obserwuj nas na Google

"The Times" uznał Warszawę za najlepsze miasto w Europie na weekendowy city break. Stolica Polski wyprzedziła popularne kierunki turystyczne - Barcelonę, Rzym czy Lizbonę. Doceniono ją m.in. za bogatą ofertę kulturalną, dobre ceny i bezpieczeństwo. O to, co cudzoziemcom podoba się w tym mieście, i co ich zaskakuje, zapytaliśmy licencjonowanego przewodnika Łukasza Benedykcińskiego. Jak podkreśla, wyobrażenie dzisiejszej Polski i Warszawy w oczach turystów różni się od tego sprzed kilkunastu lat.

Na zdjęciu widać ludzi na placu w Warszawie, trzymających wachlarz z widokiem na miasto.
fot. Marek BAZAK/East News/instagram.com/warsawluke

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Warszawa zdobyła tytuł najlepszego miasta w Europie na weekendowy city break według "The Times", wyprzedzając Barcelonę, Rzym i Lizbonę.
  • Stolica zyskuje uznanie dzięki bogatej ofercie kulturalnej, atrakcyjnym cenom i bezpieczeństwu, co potwierdza licencjonowany przewodnik Łukasz Benedykciński.
  • Zagraniczni turyści są zaskoczeni różnorodnością architektury, spokojem i postępem, a także interesują się historią Powstania Warszawskiego i odbudową miasta.

Warszawa oczarowuje turystów z zagranicy. Przewodnik: ma charyzmę

Stolica ma wiele do zaoferowania dla zagranicznego turysty. Jak podkreśla w rozmowie z portalem RadioZET.pl Łukasz Benedykciński, licencjonowany przewodnik po Warszawie, specjalista od gości zagranicznych, na szczególną uwagę zasługuje bogata oferta kulturalna – od zachwycającej architektury Starego Miasta, przez Zamek Królewski, Pałac w Wilanowie i Łazienki Królewskie, po wyjątkowe koncerty chopinowskie. Dopełnieniem są smaki polskiej kuchni oraz głęboko zakorzenione, duchowe tradycje świąteczne.

Nie sposób zacząć zwiedzania stolicy bez poznania jej trudnej historii. - Moi goście najczęściej są zainteresowani życiem w okupowanej Warszawie, marzeniem o wolności - Powstaniem, odbudową miasta, komunizmem, ale również intrygami dworskimi i czasem Polski szlacheckiej - mówi nam przewodnik. Turyści chętnie odwiedzają też polskie muzea: Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Warszawy, Muzeum Polin, Muzeum Etnograficzne, Muzeum Narodowe, Muzeum Fabryki Czekolady Wedla czy Muzeum Wódki.

Okazuje się, że w oczach osób z zagranicy Warszawa ma to, czego nie mają inne europejskie miasta – charyzmę. - Olbrzymie wrażenie robi na moich gościach Powstanie Warszawskie, zniszczenie miasta, a następnie odbudowa od podstaw. Dostrzegają miejsce, z którego startowaliśmy w 1945 roku, i widzą to, w którym teraz jesteśmy. Dla nich to historia o odwadze, determinacji i nadziei — podkreśla nasz rozmówca.

W stolicy nie brakuje możliwości kontaktu z naturą. Takie miejsca jak Kampinoski Park Narodowy czy warszawskie parki, zwłaszcza Ogród Saski i Łazienki, sprzyjają spacerom i relaksowi. Łukasz Benedykciński poleca gościom także Wisłę, gdzie można popływać kajakiem i wypocząć na jednej z plaż, np. przy moście Poniatowskiego. Jego ulubioną jest plaża Rusałka z widokiem na Stare Miasto.

Łukasz Benedykciński: Filipińczycy kochają Jana Pawła II, a Japończycy Skłodowską-Curie

To, co się podoba cudzoziemcom w stolicy, zależy od danej nacji. - Moją specjalizacją są goście zagranicznych korporacji. Gościom z Azji podoba się wszystko, co królewskie, piękne, gotyckie i barokowe. Architektura pałaców i kościołów. Filipińczycy kochają Jana Pawła II, a goście z Chin, Japonii i Korei Marię Skłodowską-Curie i Chopina. Europejczykom z Zachodu podoba się czystość i porządek, a dodatkowo mają w sobie dużo ciekawości dotyczącej komunizmu. Hiszpanie uwielbiają egzotyczność natury i kuchni. Niemcy mają w sobie dużo wiedzy i głębokiego szacunku do naszej skomplikowanej historii. Goście z Izraela, często o polskich korzeniach, cenią naszą pamięć o dziedzictwie Warszawy Żydowskiej, a Amerykanie widzą w Polsce XX i XXI wieku swój American Dream — wylicza Łukasz Benedykciński.

Redakcja poleca

Zdradza też, co najbardziej zaskakuje osoby, które przyjeżdżają tu po raz pierwszy. Niektórzy turyści spodziewają się szarego, nudnego miasta, a zastają coś zupełnie innego. Jak zauważa nasz rozmówca, to pokłosie naszych kompleksów i tego, co przekazywała duża część naszej emigracji w latach 1970-2020. - Mówiła o biedzie i zaniedbaniu. Ta aura się niestety niosła. W tych opowieściach nie brano poprawki na pełne zniszczenie miasta (84 proc. w 1945 roku). To, jak o sobie mówiliśmy przez lata, wpłynęło na nasz wizerunek. Na szczęście dzięki potędze social mediów i efekcie zaskoczenia — w ciągu ostatnich lat Warszawa jest widziana jako miasto czyste, uporządkowane, ciekawe i ambitne — zaznacza licencjonowany przewodnik.

Warszawa a turystyczne stereotypy. "Przyjechaliśmy, bo w Polsce macie tani alkohol"

Według Łukasza Benedykcińskiego dziś wizerunek Polski jest inny niż jeszcze kilkanaście lat temu, a turysta przyjeżdżający do Warszawy jest trochę innym turystą niż ten, który przyjeżdżał wówczas np. do Krakowa. Stereotypy potrafią się szybko zmienić. Dawna stolica Polski stała się centrum turystyki trochę "przy okazji" Muzeum Auschwitz-Birkenau i Kopalni Soli w Wieliczce.

- Na początku mojej kariery w turystyce spotykałem się z bardzo krzywdzącym sformułowaniem "Przyjechaliśmy tu na weekend, bo w Polsce macie tani alkohol". To już się zmieniło, a w Warszawie jest już zupełnie inaczej. Warszawa kojarzy się ze wsparciem Ukrainy, czystością, spokojem i bezpieczeństwem. Cieszę się, że w świadomości gości zagranicznych Warszawa ma dwie piękne jakości: odwagę (Powstanie Warszawskie, odbudowa miasta z ruin) i nadzieję (rosnąca ekonomia, fantastyczne miejsce do życia). Warszawa to symbol dążenia do marzeń i niezależności — mówi Łukasz Benedykciński.

Podczas zwiedzania nie brakuje też zabawnych sytuacji, które zaskakują samego przewodnika. - Na punkcie widokowym na Starym Mieście jeden z turystów, patrząc na Pragę, zapytał mnie: "Czy to już Czechy?" - podsumowuje rozmówca RadioZET.pl.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET