Przyszłość Puszczy Solskiej oczami ekspertów. Jak długo potrwa odbudowa lasu po pożarze?
Minęły dwa tygodnie od ugaszenia pożaru w Puszczy Solskiej. Państwowa Rada Ochrony Przyrody wydała analizę po przyrodniczej tragedii, w której wskazała kierunki, jakie Lasy Państwowe powinny obrać, by zrealizować cele odbudowania ekosystemu. Państwowa spółka odniosła się do wniosków Rady oraz odpowiedziała na zarzuty w sprawie m.in. planowanego usunięcia spalonych drzewostanów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie obszary wymagają oceny oddziaływania po pożarze Puszczy Solskiej.
- Które czynniki wpływają na tempo regeneracji ekosystemu leśnego.
- Dlaczego planuje się powołanie rezerwatu "Długie Bagno" po pożarze.
- Jakie są kontrowersje wokół usuwania drzewostanu.
Pożar Puszczy Solskiej wybuchł we wtorek 5 maja i strawił ponad 1100 hektarów lasów. Został ugaszony po tygodniu. O to, jak szybko może dojść do odbudowy ekosystemu leśnego zapytaliśmy przedstawicielkę Lasów Państwowych.
Jednocześnie Państwowa Rada Ochrony Przyrody wydała analizę po tych wydarzeniach. Instytucja odniosła się m.in. do planów Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie w sprawie ingerencji w odbudowę lasu. „Zwracamy uwagę, że ewentualna decyzja o rozległym usunięciu spalonych drzewostanów i sztucznym odnowieniu tak uprzątniętej powierzchni pożarzyska, wymaga w tym przypadku jakiejś formy oceny oddziaływania na obszar Natura 2000” - wskazano w jednej z początkowych tez raportu rady.
Dekady na regenerację Puszczy Solskiej
Przedstawicielka Lasów Państwowych zapytana przez nas o to, opisała możliwy proces regeneracji Puszczy Solskiej po pożarze. „Na obecnym etapie nie da się wiarygodnie podać jednej liczby określającej czas odbudowy ekosystemu Puszczy Solskiej po pożarze. W ekologii lasu „odbudowa” może oznaczać różne procesy: powrót roślinności, odnowienie drzewostanu, odbudowę gleby, sieci troficznych, retencji wodnej czy pełnego składu gatunkowego. Doświadczenia z innych lasów Europy i świata pokazują jednak, że są to procesy liczone zwykle w dekadach, a nie w miesiącach” - przekazała portalowi RadioZET.pl Regina Klimaszewska z Centrum Komunikacji Społecznej Lasów Państwowych.
„Pierwsze oznaki regeneracji mogą pojawić się bardzo szybko — już w pierwszym sezonie po pożarze. Wiele gatunków roślin i część organizmów jest przystosowana do zaburzeń, a niektóre gatunki związane z pożarzyskami pojawiają się niemal natychmiast. W przypadku drzew odbudowa młodego pokolenia lasu trwa zwykle od kilku do kilkunastu lat, ale osiągnięcie struktury dojrzałego ekosystemu leśnego może zajmować kilkadziesiąt lat, a niekiedy dłużej” - dodała przedstawicielka Lasów Państwowych.
Jako przykład długotrwałej regeneracji Klimaszewska podała Park Yellowstone w Stanach Zjednoczonych po pożarze w 1988 roku. Po 38 latach od tej katastrofie naturalnej nadal są prowadzone analizy w tym kierunku. Mimo, że już w pierwszych latach po pożarze odrodziła się część gatunków. Wnioski tego typu pochodzą również z europejskich badań. Analizy zaburzeń dużych rozmiarów z europejskich lasów wskazują na to, że odporność i tempo regeneracji w dużym stopniu zależą od typu siedliska, warunków wodnych, skali zaburzenia ekosystemu, klimatu i sposobu, w jaki zagospodarowany jest teren. Funkcje ekosystemu nie zawsze wracają w takim samym tempie.
Opinia Państwowej Rady Ochrony Przyrody po pożarze lasu
W raporcie PROP znalazła się m.in. propozycja powołania planowanego rezerwatu „Długie Bagno”. Taka ochrona lasów i torfowisk w miejscu wystąpienia pożaru i jego sąsiedztwie jest według autorów pożądana. Takie miejsce miałoby pełnić funkcję ostoi dla gatunków, które czasowo musiały zmienić sposób, w który użytkuje przestrzeń. Daje to także miejsce do obserwacji spontanicznego procesu regeneracji po pożarze.
Do analizy Państwowej Rady Ochrony Przyrody odniosły się w komunikacie Lasy Państwowe. „W debacie publicznej pojawiły się liczne komentarze i interpretacje dotyczące przyszłości spalonego obszaru - od postulatów szerokiej ochrony naturalnych procesów po dyskusję o działaniach gospodarczych, retencyjnych i odnowieniowych. Jednym z ważnych punktów odniesienia stała się opinia Państwowej Rady Ochrony Przyrody dotycząca zagospodarowania obszaru po pożarze” - przekazała Regina Klimaszewska z Centrum Komunikacji Społecznej Lasów Państwowych.
„Analiza opinii PROP pokazuje, że jest to podejście bardziej wielowariantowe niż prosty wybór między realizacją działań gospodarczych a całkowitym pozostawieniem obszaru naturalnym procesom. Rada rekomenduje przede wszystkim naturalną regenerację części pożarzyska - zwłaszcza na terenach najcenniejszych przyrodniczo - ale równocześnie wskazuje na znaczenie działań retencyjnych, monitoringu naukowego oraz możliwość prowadzenia aktywnych działań odnowieniowych na innych fragmentach obszaru” - dodano w komunikacie Lasów Państwowych.
Kwestia odbudowy drzewostanu
Kontrowersje wzbudził komunikat Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, w którym opisano dalsze działania leśników. Sprzeciw środowisk przyrodniczych wzbudziły plany porządkowania terenu i usunięcia drzewostanu w miejscach niezbędnych oraz nasadzenia nowego lasu. Wzbudziło do sprzeciw między innymi przedstawiciela Państwowej Rady Ochrony Przyrody. - Usuwanie drzew uszkodzonych przez pożar wprowadza dodatkowe, niezależne od samego ognia, antropogeniczne przekształcenie środowiska i jest niekorzystne przyrodniczo - powiedział Radosław Ślusarczyk.
Do tych doniesień odniosły się Lasy Państwowe w komunikacie. „PROP nie postuluje pozostawienia całego pożarzyska bez działań leśnych ani nie formułuje generalnego sprzeciwu wobec wszystkich odnowień z sadzenia. Przeciwnie - w podsumowaniu opinii Rada pisze wprost: «Podejście to nie wyklucza prowadzenia aktywnych działań odnowieniowych na innych fragmentach pożarzyska, lecz pozwala na równoległe testowanie i porównywanie różnych modeli regeneracji ekosystemów leśnych po zaburzeniach»” - poinformowała Regina Klimaszewska z LP.
Źródło: Radio ZET/Państwowa Rada Ochrony Przyrody/Lasy Państwowe
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET