Ogromny pożar Puszczy Solskiej. Co dalej? „Te działania tylko pogłębią problem"
Powołanie specjalnej komisji i ponowne zagospodarowanie lasu – to ogólny plan Lasów Państwowych w sprawie Puszczy Solskiej po ogromnym pożarze. Jeśli chodzi o szczegóły, toczy się dyskusja. – To, jak postąpią Lasy Państwowe, będzie sprawdzianem odpowiedzialności – mówi w rozmowie z RadioZET.pl Radosław Ślusarczyk z Państwowej Rady Ochrony Przyrody. Jest również związany ze Stowarzyszeniem Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania zaplanowano po pożarze Puszczy Solskiej.
- Co według ekspertów powinno być priorytetem przy odbudowie Puszczy Solskiej.
- Które tereny proponuje się wyłączyć z ingerencji gospodarczej.
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych przedstawiła strategię działań po ogromnym pożarze Puszczy Solskiej. Powołano zespół kryzysowy. W najbliższym czasie zostanie usunięty drzewostan w miejscach, w których będzie to niezbędne – zapowiadają leśnicy. – Usuwanie drzew uszkodzonych przez pożar jest niekorzystne przyrodniczo – twierdzi Radosław Ślusarczyk z Państwowej Rady Ochrony Przyrody.
Ogromny pożar Puszczy Solskiej. Co dalej?
Pożarem w Puszczy Solskiej żyły media w całej Polsce. Płonęło około 1,2 tys. ha lasów. Leśnicy na razie liczą straty i zapowiadają kolejne działania. Ze względu na wystąpienie szkód wielkopowierzchniowych w Puszczy powołano zespół kryzysowy. Odbyło się już pierwsze spotkanie tego gremium.
„Grupa specjalistów skupia się teraz przede wszystkim na koordynacji prac po zakończeniu akcji gaśniczej, w tym ocenie szkód, inwentaryzacji siedlisk, wdrażaniu planu porządkowania zniszczonych drzewostanów, włącznie z pozyskaniem i zagospodarowaniem drewna z obszaru klęski oraz działaniach ograniczających zagrożenia sanitarne dla sąsiednich fragmentów lasu" – informuje RDLP.
W komunikacie podkreślono również, że w najbliższym czasie zostanie usunięty drzewostan w miejscach, w których będzie to niezbędne. „Musimy działać w tym zakresie sprawnie, aby nie dopuścić do stworzenia idealnych warunków dla rozwoju szkodników, które mogą zagrażać sąsiadującym drzewostanom" – przekazują leśnicy. Do dyskusji włączyli się naukowcy i przyrodnicy.
„Planowane działania leśników pogłębią problem"
– Ten las w postaci, którą do tej pory znaliśmy, przestał istnieć – wskazywał Adam Kraczek, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Józefów w rozmowie z Agroradio.pl. Jego zdaniem to nie wróci w perspektywie stuletniej. Dodatkowo zagospodarowanie tych powierzchni musi pójść w kierunku również ochrony przeciwpożarowej. – Jeżeli tu nastąpi jakieś zagospodarowanie właśnie przez odnowienie tych powierzchni, trzeba liczyć się z tym, że tutaj mamy do czynienia z siedliskami borowymi, gdzie troficzność gleb jest bardzo niska. [...] Niemniej jednak w perspektywie 20, 30, 40 lat powstaną drzewostany o naprawdę bardzo wysokim stopniu zagrożenia pożarowego. Więc muszą powstać też i pasy przeciwpożarowe, dojazdy przeciwpożarowe – dodał Kraczek.
Do planowanych działań leśników odniósł się Radosław Ślusarczyk z Państwowej Rady Ochrony Przyrody. – Usuwanie drzew uszkodzonych przez pożar wprowadza dodatkowe, niezależne od samego ognia, antropogeniczne przekształcenie środowiska i jest niekorzystne przyrodniczo – twierdzi.
– Martwe drzewa stanowią rezerwuar wilgoci i nie zwiększają zagrożenia pożarowego w przyszłości, szczególnie, gdy stosunki wodne nie są zniekształcone melioracjami. RDLP w Lublinie zapowiada jednak uprzątnięcie martwego drewna, sprzedaż pozyskanego surowca i przygotowanie gleby pod sztuczne nasadzenia sosnowej monokultury. Przyznali, że ten sposób „za 20–40 lat powstaną drzewostany o bardzo wysokim stopniu zagrożenia pożarowego”. Planowane działania leśników utrwalą i pogłębią problem, zamiast go rozwiązać – ocenia Radosław Ślusarczyk.
„Priorytetem powinna być woda, nie drewno"
Na czym powinna opierać się taktyka odbudowy Puszczy Solskiej po pożarze? – By mieć lasy odporne na pożary, priorytetem powinna być woda, nie drewno. Puszcza Solska to siedliska pobagienne, pocięte siecią rowów odwadniających. Silne przesuszenie terenu było głównym czynnikiem, który umożliwił rozprzestrzenienie się pożaru. Pilnym zadaniem jest przetamowanie rowów odwadniających. To działanie, które można zrealizować naprawdę szybko – twierdzi geograf Radosław Ślusarczyk.
Jego zdaniem w strefie projektowanego rezerwatu „Długie Bagno”, w ostojach głuszca, siedliskach Natura 2000 i na glebach organicznych należy wyznaczyć dużą i zwartą strefę bez ingerencji gospodarczej, czyli bez wycinania uszkodzonych drzew i bez nasadzeń. – Warto przyspieszyć prace nad powołaniem rezerwatu „Długie Bagno”, by przez ochronę torfowiska poprawić stosunki wodne – ocenia Ślusarczyk. – Pozostawienie części obszaru przyrodzie jest też bezcenne z punktu widzenia nauki. Aby naprawdę wiedzieć, jak reagować na zmianę klimatu w lasach, musimy mieć wiedzę pochodzącą z obserwacji naturalnych procesów – dodaje.
Zdaniem eksperta pożar w Puszczy Solskiej to okazja do pozostawienia terenu do naturalnej regeneracji. – Możemy mieć strategiczne zaplecze badawcze dla leśnictwa odpornego na zmianę klimatu. To, jak postąpią Lasy Państwowe, będzie sprawdzianem odpowiedzialności za lasy w dobie kryzysu klimatycznego. Albo będą dalej produkować łatwopalne monokultury, albo zaczną odbudowywać lasy odporne na suszę, ogień i zmianę klimatu – podsumowuje Radosław Ślusarczyk. Z prośbą o komentarz zwróciliśmy się również do Nadleśnictwa Józefów i Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Do momentu publikacji artykułu nie uzyskaliśmy jednak odpowiedzi.
Źródło: Radio ZET/agroradio.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET