Brutalny atak nożownika, nie żyje 44-latek. Napastnik rozerwał mu szyję
Nie żyje 44-letni mężczyzna, który został ugodzony nożem przez znajomego. Do ataku doszło 2 lipca w Pułtusku (woj. mazowieckie). Wiadomo, że rana była bardzo głęboka i ranny 44-latek kilka dni spędził w szpitalu. Niestety, lekarzom nie udało się go uratować.
Dramatyczne sceny rozegrały się w niedzielę 2 lipca w Pułtusku. 44-letni mężczyzna otrzymał bardzo drastyczny i głęboki cios nożem w okolice szyi. Zaatakował go jego 39-letni znajomy. Obaj mężczyźni wcześniej wspólnie spożywali alkohol. W trakcie zakrapianego spotkania doszło do awantury.
Jak podaje lokalny portal pultusk24.pl, napastnik to 39-letni obywatel Polski, przebywający w Pułtusku czasowo, w związku z podjętą tu pracą. Świadkami tego tragicznego zdarzenia było dwóch mężczyzn, w tym obywatel Ukrainy.
Pułtusk. Nie żyje 44-latek, został ugodzony nożem
Prokurator Rejonowa Jolanta Świdnicka potwierdziła, że 44-latek otrzymał jeden cios w okolicy szyi, ale rana była wyjątkowo długa i głęboka. Ranny mężczyzna w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala. Jak ustalił nieoficjalnie pultusk24.pl, 44-latek zmarł w nocy z 11 na 12 lipca.
Sprawca został zatrzymany i usłyszał zarzut ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, realnie zagrażający życiu, jednak z uwagi na najnowsze okoliczności czyn ten zostanie z pewnością przekwalifikowany.
To nie pierwsze tak wstrząsające zdarzenie w Pułtusku w ostatnich miesiącach. W listopadzie 2022 roku 40-letni mężczyzna został ugodzony nożem na jednym z osiedli. Do ataku doszło przed klatką schodową na jednym z blokowisk. Cios okazał się śmiertelny i pomimo reanimacji życia mężczyzny nie udało się uratować.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET