`

Radio ZET liderem badania UM. „Lex szarlatan” zdominował media

3 min. czytania
08.09.2026 12:32
Obserwuj nas na Google

Informacje dotyczące ustawy „lex szarlatan” zdominowały przestrzeń medialną w sierpniu. Jak wynika z badań Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, w ciągu zaledwie dwóch dni pojawiło się ponad 2,5 tys. materiałów, a największy zasięg wśród mediów analizowanych w badaniu osiągnęło Radio ZET.

Lekarz
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER (zdj. ilustracyjne)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu przeprowadził badanie pokazujące, że Radio ZET dominuje w promowaniu informacji o ustawie „lex szarlatan" i edukacji naukowej.
  • Badania wskazują znaczne rozbieżności między mediami tradycyjnymi a społecznościowymi, gdzie dyskusje przenoszą się do komentarzy, podkreślając potrzebę monitorowania i prostowania dezinformacji.
  • Eksperci podkreślają, że przeciwdziałanie dezinformacji jest kluczowe dla profilaktyki zdrowotnej i tańsze niż jej późniejsze konsekwencje.

Radio ZET liderem w badaniu Uniwersytetu Medycznego

Uniwersytet Medyczny przeprowadził badania, z których wynika, że informacje o ustawie „ lex szarlatan" zagarnęły przestrzeń medialną w sierpniu. W ciągu zaledwie dwóch dni pojawiło się ponad dwa i pół tysiąca materiałów. - Nie jest zaskoczeniem, że spór, zwłaszcza zahaczający o politykę, sprzyja dużym zasięgom, ale to jest naprawdę wielka skala - powiedziała Radiu ZET Wioletta Samborska, dyrektorka Centrum Odkryć Medycznym UM we Wrocławiu. 

- Barometr dezinformacji medycznej pokazał dwie rzeczy. Pierwsza to mądre wykorzystanie mediów o dużym zasięgu, jak właśnie Radio ZET, które jest liderem w naszym badaniu, promując i przedstawiając u siebie ekspertów budujących widoczność nauki - podkreśliła Wioletta Samborska.

Zasięgi
Fot. UM we Wrocławiu
Barometr 1 przygotowany przez Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, Centrum Odkryć Medycznych UMW oraz Mediaboard Polska

Co się dzieje w mediach społecznościowych?

Barometr UM we Wrocławiu pokazał też rozbieżność pomiędzy mediami tradycyjnymi a tym, co dzieje się w mediach społecznościowych. Tam dyskusja na temat „lex szarlatan" przeniosła się do komentarzy.

- Okazuje się, że możemy przygotować bardzo dobre artykuły na podstawie badań i nauki, opublikować je, ale zasadniczo dyskusja dotycząca dezinformacji medycznej przesuwa się do komentarzy. Dla nas to jest wniosek, że powinniśmy czuwać nad tym, co i kto tam pisze i wykorzystywać nasze możliwości do prostowania fake newsowych informacji - oceniła Wioletta Samborska. 

Łatwo uwierzyć w dezinformację, gdy pojawiają się emocje

Problem w tym, że w dezinformację medyczną łatwo uwierzyć. W grę wchodzą bowiem emocje związane ze zdrowiem naszym czy naszych bliskich. - Zdrowie jest egalitarne i dotyczy nas wszystkich, dotyka naszych najsilniejszych przekonań i strachu - mówi ekspertka. 

Redakcja poleca

Radzi też, by zastanowić się, gdy trafimy na daną informację. - To są doniesienia typu „lekarz ci tego nie powie" albo „wyzdrowiejesz w procesie onkologicznym w kilka dni". Nie ma takiej możliwości. Gdyby medycyna miała złoty środek, wszyscy bylibyśmy zdrowi. To się nie dzieje - dodaje. 

- Druga sprawa to szukanie źródeł. Jeśli ktoś obiecuje nam złote góry, sprawdźmy, czy taka osoba jest dostępna na różnych stronach. Jeżeli uczelnie publikują informacje o badaniach klinicznych, to chwalą się tym w sieci. Warto też sprawdzać strony rządowe, bo tam są informacje o tym, co jest prawdziwe - mówi.

Walka z dezinformacją ważnym elementem profilaktyki

Naukowców - w tym przypadku - przeraził fakt, że w ciągu zaledwie dwóch dni może nakręcić się prawdziwa lawina dyskusji. - Ona nie dotyczy zdrowia. Dotyczy ograniczenia wolności, uderzenia w zielarzy, w dietetyków. To już nie jest merytoryczna dyskusja, tylko tak naprawdę przeciąganie kołdry na zasadzie: kto ma więcej, kto da więcej. To nie powinno tak wyglądać - ocenia Wioletta Samborska. 

- To jest walka o nasze zdrowie. Mamy taki wniosek, że im wcześniej będziemy przeciwdziałać dezinformacji, tym mniej będzie później do leczenia. To jest jeden z najważniejszych dziś wątków profilaktyki. No i jest znacznie tańszy, niż samo leczenie - dodaje. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET