Znany lekarz zginął na pasach. Ujawniono szczegóły tragedii
Szokujące ustalenia śledczych po wypadku na drodze krajowej nr 20 w pobliżu miejscowości Kaliska Kościerskie (woj. pomorskie). Znany lokalnej społeczności lekarz Radosław Flisikowski zginął na przejściu na pieszych po potrąceniu przez kierowcę, który był pod wpływem amfetaminy.
Kierowca samochodu osobowego, który w niedzielę wieczorem potrącił pieszego na drodze krajowej nr 20 w pobliżu miejscowości Kaliska Kościerskie, był pod wpływem narkotyków. Poszkodowany 48-letni mężczyzna zmarł w szpitalu.
Ofiarą wypadku był znany lekarz i społecznik Radosław Flisikowski. Jak informował reporter Radia ZET Maciej Bąk, zmarły tragicznie lekarz opiekował się niepełnosprawnymi z Osady Burego Misia, założył w Kościerzynie klub morsów i pracował w pobliskiej przychodni oraz szpitalu. Jego pogrzeb odbędzie się w czwartek.
Radosław Flisikowski nie żyje. Kierowca był pod wpływem amfetaminy
O wyniku badań krwi 43-letniego kierowcy jako pierwsze poinformowało Radio Gdańsk. - Kierujący usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, będąc pod wpływem środka odurzającego. Dziś (środa 25 października) odbędzie się posiedzenie sądu w przedmiocie tymczasowego aresztowania mężczyzny – przekazała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Grażyna Wawryniuk.
Do zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem na trasie Kościerzyna – Kaliska Kościerskie (droga krajowa nr 20). - Kierujący audi 43-latek potrącił na oznakowanym przejściu dla pieszych 48-letniego mężczyznę. Poszkodowany zmarł w szpitalu mimo przeprowadzonej reanimacji – relacjonował PAP w niedzielę oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Kościerzynie asp. szt. Piotr Kwidziński.
Jak ustaliła policja, ofiara wypadku miała na sobie elementy odblaskowe i latarkę.
PAP - Dariusz Sokolnik
- Były policjant alarmuje ws. poszukiwań Grzegorza Borysa. "On prowokuje"
- Zamaskowana kobieta napadła na bank. Trwa obława
- Policja zatrzymała rowerzystę. Prawda okazała się makabryczna
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET