`

Rajd Ukraińca na Morskie Oko. Otrzyma zakaz wjazdu do kraju? Nowe informacje

2 min. czytania
24.05.2026 13:35
Obserwuj nas na Google

W sobotę powszechne oburzenie wywołało zachowanie ukraińskiego influencera, który wjechał sportową Corvettą nad Morskie Oko, opuścił już Polskę i wrócił na Ukrainę. Wiadomo, że mężczyzna opuścił już kraj. Policja zawnioskowała o zakaz wjazdu dla mężczyzny zarówno do Polski, jak i pozostałych krajów strefy Schengen na pięć lat.

Ukrainiec na Morskim Oku
fot. Deposit/East News/gavryliv.andriy

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co zrobił Ukrainiec na Morskim Oku.
  • Jakie procedury stosuje się wobec cudzoziemców notorycznie naruszających prawo.
  • Jaką karę otrzymał mężczyzna za wjazd na Morskie Oko. 

Ukrainiec, których wjechał na Morskie Oko, opuścił Polskę

Jak ustaliła Polska Agencja Prasowa, Ukrainiec, który wjechał sportową Corvettą nad Morskie Oko, opuścił już Polskę. Oznacza to, że nie służby nie musiały uruchamiać procedur stosowanych w przypadku cudzoziemców naruszających prawo. - Na ogół odbywa się to w ten sposób, że jeżeli policja ujawni cudzoziemca, który notorycznie narusza prawo, występuje z wnioskiem do Straży Granicznej o zobowiązaniu do opuszczenia kraju albo o wydaleniu go z kraju – dobrowolnym lub pod konwojem. Wszystko zależy od okoliczności i tego, czy cudzoziemiec daje rękojmię, że sam opuści kraj. Jeżeli nie ma takiej pewności, jest odstawiany pod konwojem do granicy - tłumaczy PAP rzecznik Karpackiego Oddziału Straży Granicznej mjr Bogumił Strojny. 

Wiadomo też, że policja wystąpiła do Urzędu do Spraw Cudzoziemców o zakaz ponownego wjazdu do Polski oraz krajów strefy Schengen dla influencera przez pięć kolejnych lat. - Informacja o zakazie zostałaby odnotowana w systemach granicznych, co uniemożliwiłoby mu ponowny wjazd do Polski - dodaje mjr Strojny. 

Sprawa nadal jest wyjaśniana. Policja prowadzi czynności mające na celu zgromadzenie dodatkowych dowodów przeciwko obywatelowi Ukrainy, zabezpieczany jest również monitoring. Materiały dotyczące naruszenia przepisów ochrony przyrody przygotowuje także straż Tatrzańskiego Parku Narodowego. 

Redakcja poleca

Co wydarzyło się na Morskim Oku? 

Ukraiński influencer Andriy Gavryliv w piątek wieczorem wjechał swoim luksusowym samochodem nad Morskie Oko, pokonując ponad 8 km trasy objętej zakazem ruchu w Tatrzańskim Parku Narodowym. Policja ukarała go mandatem 100 zł, choć taryfikator za takie wykroczenie przewiduje karę do 5 tys. zł. Ukrainiec po fali krytyki ostatecznie przeprosił za swoje zachowanie. Premier Donald Tusk zapowiedział wyciągnięcie surowych konsekwencji wobec mężczyzny. 

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET