`

Rekordowa rekrutacja do szkoły dla sędziów i prokuratorów. Powód? „Nadmiar absolwentów prawa”

4 min. czytania
05.10.2026 06:22
Obserwuj nas na Google

Do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury (KSSiP) wpłynęły 1884 zgłoszenia w ramach konkursu na aplikację sędziowską oraz prokuratorską - ustalił portal RadioZET.pl. W porównaniu do 2025 roku nastąpił znaczący wzrost zainteresowania naborem do instytucji kształcącej przyszłych sędziów i prokuratorów. -  Mamy nadmiar absolwentów wydziałów prawa. Zawody adwokackie i radcowskie zaczynają być coraz bardziej hermetyczne, dlatego prawnicy szukają zatrudnienia w sądownictwie i prokuraturze - komentuje nowy trend prof. Ewa Gruza z Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. 

Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury
fot. PIOTR GUZIK / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile kandydatów zgłosiło się na aplikację sędziowską i prokuratorską.
  • Co jest powodem wzrostu zgłoszeń.
  • Gdzie absolwenci prawa szukają pracy.
  • Jak sytuacja w wymiarze sprawiedliwości wpływa na rekrutację.

24 września zakończył się etap przyjmowania zgłoszeń do konkursu na aplikację sędziowską i prokuratorską. Ministerstwo Sprawiedliwości, nadzorujące KSSiP, przekazało nam, że do tego dnia wpłynęło 1884 kandydatur. To oznacza wzrost o 45 proc. w porównaniu z poprzednią rekrutacją. Wówczas zgłoszeń było 1296, czyli o 588 mniej.  

Prof. Maciej Gutowski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza (UAM) w Poznaniu nie ukrywa zaskoczenia nagłym wzrostem zainteresowania. 

- To, co dzieje się w wymiarze sprawiedliwości nie powinno zachęcać młodych ludzi do pójścia w kierunku zawodu sędziego lub prokuratora - podkreśla wykładowca na Wydziale Prawa i Administracji UAM. 

Redakcja poleca

Prawnik wskazuje jednak, że aplikacja sędziowska i prokuratorska w KSSiP stoi na dobrym poziomie merytorycznym i oferuje solidny warsztat prawniczy. 

- Studenci mówią, że wybierają tę drogę kształcenia przede wszystkim po to, aby zyskać wiedzę. Niezależenie od tego, jaki wybiorą później zawód - relacjonuje prof. Gutowski, który wykonuje zawód adwokata. 

Profesor wskazuje, że choć szkoła zapewnia dobrym poziom kształcenia to wciąż jej problemem jest brak niezależności politycznej. - Duży wpływ na jej działalność ma to, kto aktualnie jest u władzy - podkreśla.  

Główną motywacją stabilność pracy i zarobki 

Prof. Ewy Gruzy z Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej (UKEN) w Krakowie nie dziwi wzrost popularności aplikacji sędziowskiej i prokuratorskiej. - Mamy nadmiar absolwentów wydziałów prawa. Zawody adwokackie i radcowskie zaczynają być coraz bardziej hermetyczne,  nie mówiąc już o notarialnym, do którego właściwie nie da się dostać, jeżeli nie odziedziczyło się kancelarii. Dlatego prawnicy szukają zatrudnienia w sądownictwie i prokuraturze - tłumaczy wykładowczyni w Instytucie Prawa, Ekonomii i Administracji UKEN.

 - Przy tak wielkiej niepewności co do tego, jak sądownictwo będzie wyglądało, czy podległości politycznej prokuratury, decyzja o karierze sędziego czy prokuratora jest dość ryzykowna – podkreśla z kolei prof. Gutowski. 

Jak się okazuje, spora część młodych prawników planując swoją przyszłość zawodową nie analizuje problemów związanych z praworządnością w Polsce. - Dla młodego pokolenia, nie ma to najmniejszego znaczenia - zapewnia prof. Gruza. 

Czym zatem kierują się absolwenci prawa, którzy decydują się na ścieżkę sądowniczą lub prokuratorską? - Główną motywacją pozostaje gwarancja stabilnej pracy i bardzo dobrego jak na polskie warunki, wynagrodzenia, - wyjaśnia wykładowczyni UKEN. 

Choć zawód sędziego czy prokuratora często postrzega się jako misję a nie tylko pracę, to coraz trudniej znaleźć kandydatów kierujących się ideą służenia państwu i obywatelom. - Dziś ze świecą trzeba szukać młodego człowieka, którego marzeniem jest zostać sędzią czy prokuratorem, ale też adwokatem - podsumowuje prawniczka. Według niej tę ścieżkę wybierają właśnie ze względu na dobre zarobki i wspomnianą hermetyczność niektórych zawodów. 

Redakcja poleca

Brakuje sędziów i prokuratorów. „Na aplikację dostaje się ułamek absolwentów” 

Z analiz KSSiP wynika, że od kilku lat aplikacja sędziowska i prokuratorska przeżywa kryzys popularności. Tegoroczny wynik jest dużo gorszy, niż ten z 2017 roku, kiedy do szkoły wpłynęło 2389 zgłoszeń (do I etapu ostatecznie przystąpiły 2162 osoby). W kolejnych latach -  z wyjątkiem 2020 roku  - nastąpił znaczący spadek zainteresowania szkoleniami.  

- W tych latach mieliśmy też spadek liczby kandydatów na studia. Kryzys demograficzny w Polsce mógł wpłynąć na to, że mieliśmy mniej absolwentów prawa. - mówi prof. Gruza.  

W 2026 roku średni wiek kandydatów do KSSiP wyniósł 26,7 lat. Chęć nauki  wyraziły 1123 kobiety i 761 mężczyzn. Choć do konkursu zgłosiły się łącznie 1884 osoby, to ostatecznie do I etapu może przystąpić ich mniej. W naborze udział mógł wziąć kandydat, który złożył zaświadczenie potwierdzające, że zdał wszystkie egzaminy i odbył praktyki przewidziane w planie wyższych studiów prawniczych oraz ma wyznaczony termin egzaminu magisterskiego. Jednak, aby zostać dopuszczonym do konkursu na dwa tygodnie przed jego rozpoczęciem musi dostarczyć kopię dokumentu potwierdzającego ukończenie wyższych studiów prawniczych i uzyskanie tytułu zawodowego magistra. W ubiegłym roku tym wymaganiom nie sprostało 30 osób. 

Tegoroczni kandydaci po spełnieniu wymogów 29 października podejdą do testu sprawdzającego wiedzę z poszczególnych dziedzin prawa. Do drugiego etapu konkursu,  weryfikującego m.in. umiejętności dokonywania wykładni i stosowania prawa, przejdą osoby z najwyższą  liczbą punktów. Z jednym zastrzeżeniem. Maksymalnie będzie to  dwukrotność limitów przyjęć na poszczególne aplikacje. W tym roku wyznaczono 210 miejsc na  sędziowskiej i 150 miejsc na prokuratorskiej.  

Prof. Gruza jest przekonana, że w Polsce potrzebnych jest więcej sędziów i prokuratorów. - Na te aplikacje dostaje się ułamek absolwentów prawa. Zadałabym pytanie Ministerstwu Sprawiedliwości: dlaczego nie przyjmuje się ich więcej, gdy mówi się, że brakuje sędziów i prokuratorów? - zastanawia się prawniczka.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET