„Żelazna Baśka” wraca w nowej roli. Chce przekonać sąd, że Arkadiusz Kraska to drugi Komenda
Emerytowana śledcza Barbara Zapaśnik zasiada naprzeciw oskarżyciela publicznego w procesie dotyczącym zabójstwa z 1999 roku. Jako przedstawicielka Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka (HFPCz) i Freedom-24 występuje w imieniu oskarżonego o zbrodnię Arkadiusza Kraski. - Nie walczę po drugiej stronie. Bronię przestrzegania prawa - mówi portalowi RadioZET.pl była prokurator Barbara Zapaśnik.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kim jest "Żelazna Baśka".
- Jaka jest rola byłej prokurator w procesie sądowym przeciwko Krasce.
- Dlaczego Helsińska Fundacja Praw Człowieka uważa, że Kraska jest niewinny.
- Co dzieje się w nowym procesie przeciwko Arkadiuszowi Krasce.
- To bardzo ciekawy przypadek. Pierwszy w historii działalności naszej Fundacji. Nie wiem, czy jest ktoś, kto ma większą wiedzę o tej sprawie, niż pani prokurator - komentuje wiceprezes HFPCz dr Piotr Kładoczny.
Barbara Zapaśnik to emerytowana śledcza z olbrzymim doświadczeniem w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej. W latach 90. XX wieku zasłynęła rozbiciem gangu Marka M. „Oczki”, a media nazwały ją „Żelazną Baśką”.
Kraska zawdzięcza jej wolność. Kim jest Barbara Zapaśnik?
Kariera Zapaśnik nabrała rozpędu w 1982 roku, gdy awansowała do wydziału ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Wojewódzkiej w Szczecinie (po transformacji przemianowana na Prokuraturę Okręgową). W grudniu 2004 roku trafiła do Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu, następnie została przeniesiona do równorzędnej jednostki w Szczecinie, aż w końcu w kwietniu 2014 roku przeszła na emeryturę. Na krótko.
Wróciła w 2016 roku w kontrowersyjnych okolicznościach. Ze stanu spoczynku przywrócił ją Bogdan Święczkowski, Prokurator Krajowy za czasów PiS, choć - jak później stwierdziły sądy - zrobił to wykorzystując nieobowiązujący już przepis.
W 2019 Zapaśnik jako prokurator regionalna zainteresowała się sprawą podwójnego zabójstwa na stacji benzynowej w Szczecinie z 1999 roku. Prokuratura oskarżyła o zastrzelenie dwóch mężczyzn Arkadiusza Kraskę, którego później sąd skazał na dożywocie. Mimo 20 lat spędzonych w więzieniu skazany nigdy nie przyznał się do winy.
Zapaśnik zaczęła przeglądać akta sprawy zabójstwa i doszła do wniosku, że to nie Kraska strzelał do ofiar. Kluczowym dowodem okazało się nagranie ze stacji paliw, które nigdy nie zostało odtworzone podczas procesu.
„Żelazna Baśka” złożyła do Sądu Najwyższego wniosek o wznowienie postępowania i uniewinnienie Kraski. Kilka dni przed posiedzeniem doszło do nieoczekiwanego zwrotu sytuacji. Prokuratura Regionalna w Szczecinie na polecenie Prokuratury Krajowej zdecydowała wycofać wniosek o uniewinnienie, a następnie także o wznowienie postępowania. Mimo tego SN postanowił rozpoznać oba, wytykając wiele uchybień, które miały miejsce w śledztwie i procesie przeciwko Krasce.
— Wątpliwości dotyczące zeznań świadków anonimowych są tej natury, że należy wątpić, czy w ogóle byli oni świadkami zabójstwa — uzasadniał decyzję sędzia SN.
Nowa rola byłej prokurator. Czy znów pomoże Krasce?
W 2019 roku wyrok skazujący Arkadiusza Kraskę został uchylony. Mężczyzna wyszedł na wolność, ale nie został uniewinniony. Kwestię odpowiedzialności za zabójstwo miała wyjaśnić ponownie prokuratura. Po latach śledztwa, poprzedzającego przerzucanie się postępowaniem przez różne jednostki, pod koniec grudnia ubiegłego roku Kraska ponownie został oskarżony o podwójne zabójstwo. W lipcu wrócił na ławę oskarżonych Sądu Okręgowego w Poznaniu.
Barbara Zapaśnik wróciła na emeryturę w 2023 roku, mimo że chciała pracować dłużej. Przepisy nakazują prokuratorowi, który po osiągnięciu wieku emerytalnego chciałby pracować dalej, złożenie na piśmie stosownego oświadczenia. Musi to nastąpić nie później niż pół roku przed osiągnięciem 65 roku życia. Zapaśnik spóźniła się ze złożeniem wniosku.
„Żelazna Baśka”, której Kraska zawdzięcza wolność, nie powiedziała jednak ostatniego słowa. Wróciła na salę sądową, ale już bez prokuratorskiej togi. Nie ma też adwokackiej, bo do kolejnego procesu w sprawie zabójstwa z 1999 roku dołączyła jako przedstawicielka HFPCz i fundacji Freedom-24. Organizacje nie są stroną postępowania sądowego, ale zgodnie z przepisami mogą w nim uczestniczyć.
Udział w postępowaniu sądowym „może zgłosić organizacja społeczna, jeżeli zachodzi potrzeba ochrony interesu społecznego lub interesu indywidualnego, objętego zadaniami statutowymi tej organizacji, w szczególności o ochrony wolności i praw człowieka” - mówi art. 90 Kodeksu postępowania karnego.
- Przystąpiliśmy do procesu w ramach „Kliniki Niewinność”, którą prowadzimy w Fundacji. Zajmujemy się w niej przypadkami pomyłek sądowych. To sprawy, w których uważamy z bardzo dużym prawdopodobieństwem , że człowiek skazany lub oskarżony nie popełnił zarzucanego mu czynu - mówi Piotr Kubaszewski z HFPCz.
Ostatnią głośną sprawą, jaką zajmowała się Fundacja, było oskórowanie krakowskiej studentki Małgorzaty Z. O brutalną zbrodnię niesłusznie oskarżony i nieprawomocnie skazany został Robert Janczewski. Ostatecznie został uniewinniony przez sąd II instancji. HFPCz stanęła po stronie Janczewskiego. Teraz to samo robi w przypadku Arkadiusza Kraski.
- Uważamy, że materiał dowodowy wskazuje, że jest on niewinny - podkreśla koordynator programu Interwencji Prawnej w HFPCz.
Piotr Kubaszewski i Zuzanna Ganczewska biorą udział w procesie przeciwko Krasce, jako członkowie Fundacji. Z ramienia organizacji występuje jeszcze emerytowana prokurator Barbara Zapaśnik. Jest ona przedstawicielką HFPCz, ale tylko w tej konkretnej sprawie.
- Siedząc z nią na sali sądowej przekonałem się, że zna sprawę, jak nikt inny. To ona przecież doprowadziła do jej wznowienia - przekonuje Kubaszewski.
Zapaśnik grozi dyscyplinarka. „Jesteśmy po tej samej stronie”
Obecność emerytowanej prokurator po drugiej stronie sali sądowej wzbudza emocje, tym bardziej, że jej byli przełożeni wszczęli wobec niej postępowanie dyscyplinarne. Prawdopodobnie chodzi o wypowiedź Zapaśnik w reportażu Radia Szczecin.
- Ukrywanie dowodów świadczących o cudzej niewinności jest przestępstwem. I o tym powinniśmy pamiętać - tłumaczyła powody złożenia wniosku o wznowienie postępowania do SN.
Była śledcza nawiązała do kasety VHS, która wylądowała w magazynie. Znajduje się na niej nagranie ze stacji paliw, na której padły strzały. Zapis wydarzeń różni się od zeznań świadków, w tym incognito, którzy obciążyli Kraskę.
— [Wszczęte zostało postępowanie] Dotyczące oczywistego i rażącego naruszenia przepisów prawa oraz naruszenia godności urzędu przez prokuratora — w stanie spoczynku Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, w związku z wypowiedzią medialną wyemitowaną 14 stycznia 2026 r., w której oceniony został materiał dowodowy oraz podważona zasadność skierowania aktu oskarżenia w sprawie prowadzonej przez innego prokuratora — mówił w rozmowie z „Głosem Szczecińskim" prok. Sławomir Zajler, zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego dla poznańskiego okręgu regionalnego.
Barbara Zapaśnik nie chce komentować sprawy dyscyplinarnej, bo jest ona na początkowym etapie. Podkreśla jednak, że w sprawie Arkadiusza Kraski nie występuje przeciwko byłym kolegom.
- Nie walczę po drugiej stronie. Jesteśmy po tej samej stronie: praworządności i przestrzegania prawa. Tego wszystkiego, co należy się każdemu obywatelowi – mówi portalowi RadioZET.pl Zapaśnik.
W połowie lipca przed Sądem Okręgowym w Poznaniu ruszył kolejny proces przeciwko Arkadiuszowi Krasce. Jak dotąd, odbyła się jedna rozprawa, na której prokurator odczytał akt oskarżenia. Wcześniej sąd odrzucił wniosek o umorzenie postępowania złożony przez obrońców oskarżonego. Barbara Zapaśnik, jako przedstawicielka fundacji, przekonywała sąd, że dowody świadczą o braku winy Arkadiusza Kraski. Wkrótce odbędzie się kolejna rozprawa.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET