`

Rekordzista Polski, w tym powiecie rolników jest najwięcej. „Naturalne procesy”

3 min. czytania
16.08.2026 07:06
Obserwuj nas na Google

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego z ostatniego spisu powszechnego, w Polsce pracą związaną z sektorem rolniczym zajmuje się 10,3 proc. mieszkańców. Struktura ta jest bardzo zróżnicowana. Są powiaty, w których odsetek ten wynosi mniej niż 1 proc., jednak nadal można znaleźć powiaty, w których ponad połowa mieszkańców zajmuje się rolnictwem. Głównym przykładem tego jest powiat kazimierski.

Zalew w Kazimierzy Wielkiej
fot. Luk123KW/Wikimedia

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Który powiat w Polsce ma najwyższy odsetek pracowników w rolnictwie.
  • Dlaczego wskazany region jest liderem w tej gałęzi.
  • Co wpływa na malejącą opłacalność produkcji rolnej w powiecie.

Polska dawniej była krajem głównie rolniczym. Na przestrzeni lat się to zmieniło w sposób znaczący. Według ostatniego spisu powszechnego z 2021 roku rolnictwem zajmuje się 10,3 proc. społeczeństwa. Województwem, które jest najbardziej związane z tą gałęzią gospodarki, jest obecnie woj. lubelskie. Co czwarty mieszkaniec tej części Polski pracuje w ten sposób. Najmniej rolników znajdziemy w województwie śląskim. Tą pracą para się jedynie 2,9 proc. obywateli.

Jeśli chodzi o powiaty, niekwestionowanym liderem w tym zakresie jest niewątpliwie powiat kazimierski w województwie świętokrzyskim. Aż 58,7 proc. wszystkich mieszkańców pracuje w rolnictwie. Z czego aż 66,1 proc. mężczyzn i 51,8 proc. kobiet. Jedną z przyczyn niewątpliwie jest bardzo niski stopień urbanizacji tej jednostki samorządowej. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego opublikowanych przez portal polskawliczbach.pl stopa urbanizacji powiatu kazimierskiego wynosi zaledwie 19,8 proc.

Redakcja poleca

Najbardziej rolniczy powiat w Polsce

O powody takiego stanu zapytaliśmy przedstawiciela tego samorządu. „Powiat kazimierski charakteryzuje się wysoką bonitacją ziem uprawnych. Kiedyś był zagłębiem uprawy buraka i tytoniu. Nieprzypadkowo hrabia Łubieński w 1845 roku założył w Kazimierzy Wielkiej jedną z pierwszych w Polsce cukrowni „Łubną”. Z dawnych czasów zachowało się takie powiedzenie świadczące o zamożności tych ziem «Kto ma Bejsce i Podolany, może iść z królową w tany». Z czasem struktury upraw ewoluowały w kierunku warzyw i kukurydzy, a wysoka kultura upraw została podniesiona dzięki nowoczesnemu umaszynowieniu” - opowiedział o historii regionu portalowi RadioZET.pl sekretarz powiatu kazimierskiego Marek Krupa.

„Niestety, faktem jest, że opłacalność produkcji rolnej systematycznie spada. Każdy chce lepiej żyć. Wiele osób szuka innych źródeł utrzymania, ciągle jednak będąc na KRUS. Te naturalne procesy zachodzą na terenie powiatu kazimierskiego podobnie jak w całej Polsce. Z pozycji samorządu powiatowego też szukamy innych, alternatywnych możliwości zatrudnienia dla naszych mieszkańców. Dzięki nim Kazimierza Wielka przekształca się w uzdrowisko” - przekazał przedstawiciel samorządu.

Jak dodał sekretarz Marek Krupa, z inicjatywy starostwa wykonano odwiert geologiczny. Na głębokości 750 metrów zostały odkryte złoża wód siarczkowo-termalnych o temperaturze 29 st. C. Od trzech lat przy Kazimierskim Ośrodku Sportowym funkcjonują pierwsze w Polsce odkryte baseny siarczkowe. Rozstrzygnięto także już przetarg na budowę obiektów uzdrowiskowych w tej okolicy. Została w tym celu przekazana przez powiat działka o powierzchni 7 ha, a przez Kazimierzę Wielką 5-hektarowa działka.

Najbardziej i najmniej rolnicze tereny

Oprócz powiatu kazimierskiego (z miastami Kazimierza Wielka, Opatowiec i Skalbmierz) do powiatów o największym odsetku rolników należą opolski w województwie lubelskim (Opole Lubelskie, Józefów nad Wisłą, Poniatowa) oraz kolneński na Podlasiu (Kolno, Stawiski). Łącznie aż w ośmiu powiatach ponad połowa mieszkańców zajmuje się rolnictwem.

Po drugiej stronie znajdują się przede wszystkim miasta powiatowe województwa śląskiego. W Zabrzu zajmuje się rolnictwem zaledwie 0,2 proc. mieszkańców. Podobny wynik miały również: Świętochłowice, Chorzów i Katowice. 0,3 proc. rolników mają miasta: Siemianowice Śląskie, Sopot, Wrocław i Jaworzno. Z kolei 0,4 proc. Dąbrowa Górnicza, Gliwice, Bydgoszcz, Ruda Śląska, Gdańsk, Bytom, Warszawa, Sosnowiec i Bielsko-Biała. Poniżej 1 proc. pracowników w sektorze rolnictwa ma aż 40 miast na prawach powiatu. Dla GUS w sektorze rolniczym zaliczają się: rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo.

Źródło: Radio ZET/polskawliczbach.pl/GUS

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET