Resort Zdrowia reaguje na wydarzenia w Oleśnicy. Aborcja i wtargnięcie Brauna pod lupą
Ministerstwo Zdrowia wszczyna kontrolę po aborcji w 36. tygodniu ciąży w szpitalu w Oleśnicy. Jak ustalił reporter Radia ZET Mateusz Kasiak, sprawdzane są także działania lekarzy z Łodzi. Sprawa nabrała rozgłosu po wtargnięciu Grzegorza Brauna do placówki i interwencji prokuratury.
Z tego artykułu dowiesz się:
- dlaczego Ministerstwo Zdrowia prowadzi kontrolę po aborcji w szpitalu w Oleśnicy
- jaką metodę zastosowała lekarka i jakie były medyczne przesłanki do przerwania ciąży
- co wydarzyło się podczas interwencji Grzegorza Brauna i jakie działania podjęła prokuratura
Kontrola Ministerstwa Zdrowia po późnej aborcji w Oleśnicy
Resort zdrowia prowadzi postępowanie wyjaśniające w dwóch placówkach: w Oleśnicy, gdzie doszło do zabiegu, oraz w Łodzi, gdzie wcześniej przebywała pacjentka. Celem kontroli jest ustalenie, czy decyzja o przerwaniu ciąży została podjęta zgodnie z prawem, a także czy wcześniej nie doszło do naruszeń przepisów.
– Sprawdzona będzie cała droga pacjentki – od jej pobytu w szpitalu w Łodzi, gdzie według relacji miała być wprowadzona w błąd, po sam zabieg w Oleśnicy. Ministerstwo chce mieć pewność, że zarówno wskazania do przerwania ciąży, jak i sposób jej przeprowadzenia były zgodne z prawem – poinformował reporter Radia ZET Mateusz Kasiak.
Dr Gizela Jagielska o aborcji w 36. tygodniu: przemawiały za tym względy medyczne
Zabieg wykonała dr Gizela Jagielska, która wyjaśniła w rozmowie z PAP, że działanie było zgodne z rekomendacjami Światowej Organizacji Zdrowia oraz Międzynarodowej Federacji Ginekologów i Położników (FIGO). – Przemawiały za tym przesłanki medyczne. Aborcja nie jest tym samym, co indukcja porodu czy cięcie cesarskie. Zgodnie z definicją chcemy uzyskać poronienie lub poród martwy. W polskim prawie jednak wciąż nie ma jednoznacznej definicji aborcji – powiedziała dr Jagielska.
Według ustaleń reportera Radia ZET Mateusza Kasiaka, pacjentka – pani Anita – dopiero na późnym etapie ciąży dowiedziała się o poważnych wadach płodu. Wcześniej w szpitalu w Łodzi lekarze informowali ją jedynie o lekkiej postaci wrodzonej łamliwości kości. Dziennikarze Gazety Wyborczej ustalili ponadto, że dopiero po uzyskaniu pełnego obrazu stanu zdrowia dziecka, kobieta i jej mąż zaczęli rozważać przerwanie ciąży.
Grzegorz Braun w szpitalu w Oleśnicy. Prokuratura bada wtargnięcie i zastraszanie personelu
Do szpitala w Oleśnicy wkroczył europoseł Grzegorz Braun w towarzystwie współpracowników i zwolenników. Jak relacjonowano, doszło do blokady oddziału ginekologiczno-położniczego, a także zastraszania personelu i pacjentek. Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy prowadzi śledztwo w tej sprawie. – Lekarzowi, w określonych warunkach, przysługuje ochrona prawna należna funkcjonariuszowi publicznemu – komentował rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.
Równolegle Ministerstwo Zdrowia bada, w jaki sposób polityk dostał się do placówki i czy szpital wdrożył odpowiednie procedury bezpieczeństwa.
Późna aborcja po 24. tygodniu. Lekarze apelują do Ministerstwa Zdrowia o jasne przepisy
Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników (PTGiP) zwróciło się do minister zdrowia Izabeli Leszczyny z prośbą o jednoznaczne interpretacje przepisów prawa w przypadkach przerwania ciąży po 24. tygodniu. – Pytamy o to w imieniu wszystkich lekarzy w Polsce. Prosimy panią minister, aby przy pomocy prawników określiła, co można, a czego nie w przypadku ciąży po 24. tygodniu – powiedział PAP prof. Piotr Sieroszewski, prezes PTGiP.
Towarzystwo zwraca uwagę, że obecne nieprecyzyjne regulacje prawne narażają lekarzy na odpowiedzialność karną, a pacjentki – na niepewność i opóźnienia w dostępie do pomocy.
Źródło: Mateusz Kasiak/Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET