`

Resort Zdrowia reaguje na wydarzenia w Oleśnicy. Aborcja i wtargnięcie Brauna pod lupą

3 min. czytania
18.04.2025 08:31
Obserwuj nas na Google

Ministerstwo Zdrowia wszczyna kontrolę po aborcji w 36. tygodniu ciąży w szpitalu w Oleśnicy. Jak ustalił reporter Radia ZET Mateusz Kasiak, sprawdzane są także działania lekarzy z Łodzi. Sprawa nabrała rozgłosu po wtargnięciu Grzegorza Brauna do placówki i interwencji prokuratury.

Grzegorz Braun wtargnął do placówki w Oleśnicy
fot. Eryk Stawinski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • dlaczego Ministerstwo Zdrowia prowadzi kontrolę po aborcji w szpitalu w Oleśnicy
  • jaką metodę zastosowała lekarka i jakie były medyczne przesłanki do przerwania ciąży
  • co wydarzyło się podczas interwencji Grzegorza Brauna i jakie działania podjęła prokuratura

Kontrola Ministerstwa Zdrowia po późnej aborcji w Oleśnicy

Resort zdrowia prowadzi postępowanie wyjaśniające w dwóch placówkach: w Oleśnicy, gdzie doszło do zabiegu, oraz w Łodzi, gdzie wcześniej przebywała pacjentka. Celem kontroli jest ustalenie, czy decyzja o przerwaniu ciąży została podjęta zgodnie z prawem, a także czy wcześniej nie doszło do naruszeń przepisów.

– Sprawdzona będzie cała droga pacjentki – od jej pobytu w szpitalu w Łodzi, gdzie według relacji miała być wprowadzona w błąd, po sam zabieg w Oleśnicy. Ministerstwo chce mieć pewność, że zarówno wskazania do przerwania ciąży, jak i sposób jej przeprowadzenia były zgodne z prawem – poinformował reporter Radia ZET Mateusz Kasiak.

Dr Gizela Jagielska o aborcji w 36. tygodniu: przemawiały za tym względy medyczne

Zabieg wykonała dr Gizela Jagielska, która wyjaśniła w rozmowie z PAP, że działanie było zgodne z rekomendacjami Światowej Organizacji Zdrowia oraz Międzynarodowej Federacji Ginekologów i Położników (FIGO). – Przemawiały za tym przesłanki medyczne. Aborcja nie jest tym samym, co indukcja porodu czy cięcie cesarskie. Zgodnie z definicją chcemy uzyskać poronienie lub poród martwy. W polskim prawie jednak wciąż nie ma jednoznacznej definicji aborcji – powiedziała dr Jagielska.

Według ustaleń reportera Radia ZET Mateusza Kasiaka, pacjentka – pani Anita – dopiero na późnym etapie ciąży dowiedziała się o poważnych wadach płodu. Wcześniej w szpitalu w Łodzi lekarze informowali ją jedynie o lekkiej postaci wrodzonej łamliwości kości. Dziennikarze Gazety Wyborczej ustalili ponadto, że dopiero po uzyskaniu pełnego obrazu stanu zdrowia dziecka, kobieta i jej mąż zaczęli rozważać przerwanie ciąży. 

Grzegorz Braun w szpitalu w Oleśnicy. Prokuratura bada wtargnięcie i zastraszanie personelu

Do szpitala w Oleśnicy wkroczył europoseł Grzegorz Braun w towarzystwie współpracowników i zwolenników. Jak relacjonowano, doszło do blokady oddziału ginekologiczno-położniczego, a także zastraszania personelu i pacjentek. Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy prowadzi śledztwo w tej sprawie. – Lekarzowi, w określonych warunkach, przysługuje ochrona prawna należna funkcjonariuszowi publicznemu – komentował rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.

Redakcja poleca

Równolegle Ministerstwo Zdrowia bada, w jaki sposób polityk dostał się do placówki i czy szpital wdrożył odpowiednie procedury bezpieczeństwa.

Późna aborcja po 24. tygodniu. Lekarze apelują do Ministerstwa Zdrowia o jasne przepisy

Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników (PTGiP) zwróciło się do minister zdrowia Izabeli Leszczyny z prośbą o jednoznaczne interpretacje przepisów prawa w przypadkach przerwania ciąży po 24. tygodniu. – Pytamy o to w imieniu wszystkich lekarzy w Polsce. Prosimy panią minister, aby przy pomocy prawników określiła, co można, a czego nie w przypadku ciąży po 24. tygodniu – powiedział PAP prof. Piotr Sieroszewski, prezes PTGiP.

Towarzystwo zwraca uwagę, że obecne nieprecyzyjne regulacje prawne narażają lekarzy na odpowiedzialność karną, a pacjentki – na niepewność i opóźnienia w dostępie do pomocy.

Źródło: Mateusz Kasiak/Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET