Rewolucja w egzaminie na prawo jazdy. "To jak kształcenie małp w cyrku"
Ministerstwo Infrastruktury zapowiada rewolucję w procesie uzyskiwania prawa jazdy. Z egzaminów praktycznych ma zniknąć plac manewrowy, który dotychczas eliminował blisko 40 proc. kandydatów. Zmiany obejmą również teorię, gdzie pojawi się interaktywny test percepcji zagrożeń. Eksperci chwalą nowe przepisy, podkreślając, że kładą one nacisk na realne bezpieczeństwo i umiejętność przewidywania sytuacji na drodze, a nie na mechaniczne powtarzanie manewrów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany w egzaminie na prawo jazdy wprowadzi ministerstwo.
- Dlaczego usunięcie placu manewrowego jest oceniane pozytywnie.
- Co zawiera nowy test percepcji w egzaminie teoretycznym.
- Jakie są opinie ekspertów na temat zmian w egzaminie.
Ogromne zmiany w egzaminie na prawo jazdy
Szykuje się prawdziwa rewolucja w egzaminach na prawo jazdy. Ministerstwo infrastruktury zapowiedziało, że zniknie plac manewrowy, na którym - według danych - oblewało aż 40 proc. kandydatów na kierowców. Zmieniona zostanie też część teoretyczna, na której poza tradycyjnymi pytaniami pojawi się też test percepcji.
Zaproponowane przez resort zmiany chwalą eksperci. Radio ZET zapytało o sprawę biegłego sądowego w zakresie wypadków drogowych i instruktora jazdy z 30-letnim stażem Macieja Kulkę. - To, co się dzieje na placach manewrowych, to jest kształcenie małp w cyrku. To jest kręcenie dwa obroty w lewo przy tym słupku, zwróć uwagę na to, na tamto - mówi.
- To nie jest nauka jazdy. To jest uczenie ludzi zdania egzaminu i marnowanie czasu na jakieś manewry, które nie mają żadnego wpływu na bezpieczeństwo jazdy. Czasu, który powinniśmy poświęcić na jazdę w ruchu drogowym - ocenia ekspert.
Ocenia, że likwidacja placu manewrowego jest dobrym rozwiązaniem, bo ten "przynosi więcej szkody niż pożytku". - Do wypadków nie dochodzi na parkingach, tam co najwyżej ktoś sobie samochód obije. Do wypadków dochodzi w czasie jazdy. Dlatego musimy położyć większy nacisk na to, żeby uczyć ludzi jeździć drogą ekspresową, autostradą czy w obszarze zabudowanym - mówi.
Test percepcji podczas egzaminu na prawo jazdy
Wyjaśnia też, że wspomniany wcześniej test percepcji podczas egzaminu teoretycznego będzie polegał na tym, że osoba zdająca usiądzie przed ekranem komputera, na którym wyświetlony zostanie film. - W czasie rzeczywistym kandydat będzie musiał jak najszybciej kliknąć w niebezpieczną sytuację, która jego zdaniem jest potencjalnym zagrożeniem. Tego nie da się nauczyć na pamięć. To jest wyobraźnia, albo ktoś ją ma, albo nie - mówi.
- To będzie wykluczało osoby, które potrafią zdać egzamin, ale nie potrafią jeździć - ocenił. Przypomniał przy tym sytuację sprzed dwóch lat, gdy 18-latek w grudniu zdał egzamin na prawo jazdy za pierwszym podejściem, a w styczniu zabił siebie i dwie koleżanki. - Przekroczył prędkość, zabrakło mu tego elementu, jakim jest wyobraźnia - dodał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET