Roczne niemowlę trafiło do szpitala. Zatrzymano matkę. "To były siniaki na twarzy"
Matka 13-miesięcznego chłopca, który w środę wieczorem trafił do szpitala w Nowogardzie, została zatrzymana - poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Gryficach. Dziecko trafiło do szpitala w związku z infekcją, personel zauważył jednak na jego ciele siniaki.
- Matka 13-miesięcznego dziecka z powiatu gryfickiego została zatrzymana po tym, jak lekarze odkryli obrażenia na ciele chłopca i zgłosili sprawę policji
- Sprawę bada policja pod nadzorem prokuratury, powiadomiony został również sąd rodzinny
- Rodzina była objęta procedurą niebieskiej karty i nadzorowana przez dzielnicowego
Zatrzymano matkę posiniaczonego dziecka w Nowogardzie
- Na nocną i świąteczną opiekę w Nowogardzie przyjechał ojciec z dzieckiem z prawdopodobnie infekcją dróg oddechowych. Po zbadaniu lekarz skierował dziecko do przyjęcia na oddział pediatryczny i dziecko zostało przyjęte - poinformował dyrektor Samodzielnego Publicznego Szpitala w Nowogardzie Kazimierz Lembas. - Lekarka badająca dziecko stwierdziła pewne obrażenia zewnętrzne. W związku z tym postanowiła powiadomić o tym policję w Nowogardzie. To były siniaki na twarzy i w okolicach ramion - dodał.
Jak przekazał dyr. szpitala, dziecko jest obecnie hospitalizowane na oddziale pediatrycznym z powodu innej choroby. Chłopiec najprawdopodobniej zostanie w placówce do poniedziałku. W związku ze złożonym zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znęcania się nad małoletnim, policja prowadzi czynności pod nadzorem prokuratury. - Na tę chwilę o sytuacji został powiadomiony sąd rodzinny. W sprawie zatrzymano 22-letnią kobietę, to mieszkanka powiatu gryfickiego - powiedział kom. Zbigniew Frąckiewicz z Komendy Powiatowej Policji w Gryficach.
Rodzina objęta była procedurą niebieskiej karty
Jak poinformowała policja, rodzina była nadzorowana przez dzielnicowego oraz pracownika socjalnego. W rodzinie prowadzona była procedura niebieskiej karty. Kobieta ma łącznie troje dzieci. Poza 13-miesięczym dzieckiem, które trafiło do szpitala, jest też matką pięcioletniego chłopczyka i dwuletniej dziewczynki. - W takich przypadkach monitoring małoletnich jest wyjątkowo skrupulatnie prowadzony. Nie było jednak informacji, aby z dziećmi działo się przez ten czas coś złego - dodał Frąckiewicz.
Źródło: Radio ZET/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET