Rodzinna tragedia w Chełmnie. Są zarzuty dla właścicielki mieszkania, prokuratura potwierdza

2 min. czytania
19.01.2026 13:24
Obserwuj nas na Google

Właścicielka mieszkania w Chełmnie (woj. kujawsko-pomorskie) usłyszała w poniedziałek zarzuty po śmierci matki i trójki dzieci. Ofiary czadu znaleziono w kamienicy w czwartek wieczorem. Kobiecie grozi do pięciu lat więzienia, została tymczasowo aresztowana na miesiąc.

Chełmno
fot. PIOTR LAMPKOWSKI/AGENCJA SE/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do tragicznej śmierci matki i trojga dzieci w Chełmnie.
  • Co ustaliła prokuratura w sprawie zatrucia tlenkiem węgla.
  • Dlaczego właścicielka mieszkania została oskarżona i tymczasowo aresztowana.
  • Które działania miały miejsce po odkryciu tragedii w kamienicy.

Chełmno. Zarzuty po śmierci matki i trojga dzieci

Do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem na parterze dwukondygnacyjnego budynku mieszkalnego w Chełmnie (woj. kujawsko-pomorskie).  Matka i troje dzieci zmarli wskutek zatrucia tlenkiem węgla w kamienicy. Zmarli to 31-letnia kobieta, a także syn w wieku 2 lat i córki w wieku 7 i 12 lat. Tragicznego odkrycia dokonali strażacy. Interweniowali po zgłoszeniu rodziny, która była zaniepokojona brakiem kontaktu z krewną.

Po przybyciu na miejsce strażacy wykryli urządzeniami pomiarowymi bardzo duże stężenie tlenku węgla. Prokuratura wszczęła w piątek śledztwo ws. nieumyślnego spowodowania śmierci matki i trójki dzieci. Śledczy wstępnie wykluczają udział osób trzecich. Sekcje zwłok ofiar zaplanowano na poniedziałek. Jak ustalił wcześniej reporter Radia ZET, zarzuty podżegania do podrobienia dokumentacji poświadczającej przeprowadzenie niezbędnych kontroli w budynku usłyszała Joanna M., właścicielka mieszkania.

Redakcja poleca

"Konkretnie takich, które miałyby poświadczać, że w budynku odbyły się niezbędne kontrole i że wszystko działa w nim prawidłowo. Miała próbować to zrobić już po tragedii. Za to przestępstwo grozi do pięciu lat więzienia. Na razie to tyle, ale prokuratura nie wyklucza kolejnych, jeszcze poważniejszych zarzutów. Musi jednak ustalić czy zaniedbania kobiety mogły mieć związek z tym, co doprowadziło do rodzinnej tragedii" - relacjonował dziennikarz. Wiadomo też, że w mieszkaniu nie było zamontowanej czujki, która mogła wykryć wydobywanie się tlenku węgla i ostrzec na czas domowników. 

Prokuratura potwierdza zarzuty dla właścicielki

Informacje te potwierdza prokuratura. Chodzi o podżeganie do podrobienia dokumentów potwierdzających czynności przeglądu i kontroli pieca gazowego. - Próbowała uzyskać taki dokument już po ujawnieniu tej tragedii - powiedziała w rozmowie PAP rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu Izabela Oliver.

W związku z obawą matactwa kobieta została tymczasowo aresztowana na miesiąc. Sąd podzielił opinię prokuratury w tej sprawie co do zasadności takiego środka zapobiegawczego. Joannie M. grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Źródło: Radio ZET/Maciej Bąk/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET